Posts Tagged warhammer

Zielony Rycerz

15 stycznia 2019


Patatajał za mną od młodych lat, gdy w liceum po raz pierwszy zobaczyłem jego model u kuzyna. To chyba jedyna kawaleryjska figurka do której nigdy nie miałem pretensji o wygląd, mając przy okazji świadomość, że umiejętności do jej pomalowania długo nie nabędę. Minęły lata, klimat się zmienił, ludzie niekoniecznie… (więcej…)

Władczynie Bestii Mrocznych Elfów

8 stycznia 2019


Te panie nie były malowane jednocześnie. W sumie to malując pierwszą nie pamiętałem nawet, że posiadam również drugą. Mimo to w zeszłojesiennym szale malowania udało mi się ją odnaleźć, wyczyścić i wymalować, zanim opublikowałem fotki wcześniejszej. Szkoda że w tym czasie nie popracowałem też nad ostrością zdjęć, ale jak się niedługo przekonacie – masa innych będzie miała ten sam problem (i to samo tło ;) ). (więcej…)

Ishara Snowfinch – elfia druidka

11 grudnia 2018


Ten dziwny moment, gdy przed zrobieniem wpisu trzeba posiedzieć nad kolekcją zdjęć i zastanowić się „to które teraz?”. Nigdy tak jeszcze nie miałem, a jakoś nie chcę zwiększać ilości wpisów w tygodniu. Fakt że moje malowanie to nadal zwykłe „pacianie” i „z daleka wygląda spoko”, ale jakoś się nie poddaję z chwaleniem. Zawodowym malarzem zostać nie planuję, ale akurat na hobby styknie. (więcej…)

Tomb King

4 grudnia 2018


Zdjęcie już niemal archiwalne, bo model pomalowany w zeszłym miesiącu razem z pajączkami i nietoperzami, ale czekał na swoją kolejkę. W sumie to mam tych modeli już na wpisy do lutego niemal i cieszę się z tego niepomiernie, ale za każdym razem gdy robię im zdjęcia morale mi pada. Kupiłem wprawdzie „studio” do robienia zdjęć – mały namiocik bezcieniowy z porządnym oświetleniem, by robienie fotek burakiem wychodziło lepiej, ale po kilku próbach doszedłem do wniosku, że już wolę rozmazane zdjęcia, niż takie na których przy porządnym oświetleniu i dziesięciokrotnym powiększeniu widać każdą niedoróbkę :P (więcej…)

Pająki i nietoperze

26 listopada 2018


Miały tu wylądować w zeszłym tygodniu, postanowiłem jednak napisać coś o swojej nowej karciance. Jak widać nie wyszło ani jedno, ani drugie, rzeźbię więc powoli nadal tamten wpis, a figsy wklejam na bieżąco, zanim się ich za dużo na dysku narobi ;) (więcej…)

Najemna kompania – Braganza’s Besiegers

6 listopada 2018


Miało być miło, prosto i przyjemnie. Wyszło jak zwykle – najprostsze kolory nie chciały się układać, warstwy farby okazały się za grube, a oczy wyglądają jak u najbardziej przerażonych babeczek z taniego anime. Za to jak to mówią: tak jak się patrzy z metra nad stołem, to są nawet okej ;) (więcej…)

Wesoła gromadka – Bertrand the Brigand, Hugo le Petit i Gui le Gros

29 października 2018

Miały być niziołki, a wyszło jak zawsze. Wesoła gromadka bretonnskich banitów wpadła na stół i w sobotni wieczór pomalowała się sama poza kolejnością. (więcej…)

Wiedźmy Mrocznych Elfów

24 października 2018


Dostałem je w prezencie grubo ponad 6 lat temu (pomijając panią w fioletowych włosach, bo jest ze mną przynajmniej dwa lata dłużej). Leżały w nierozpakowanym pudełku jeszcze do zeszłego roku, ale nie załapały się nawet na podkład. (więcej…)

Nowa Banshee na jeszcze szybciej

31 lipca 2018


W przerwach między etatami, życiem na kartonach i delektowaniem się rwą kulszową popełniłem takie coś malując na czas. Myślałem, że w lepszych warunkach zdjęcia wyjdą lepsze, ale jak widać – wcale nie. Na żywo wygląda lepiej, ale nie mam czasu się tym przejmować, bo banda Wytchy do Kill Team’u czeka. Ciao! ;)

Banshee na szybko

18 czerwca 2018


Tym razem wrzucam na tapetę coś, co mi samemu wydawało się niemożliwe… a jednak. Pytanie brzmiało: czy da się pomalować metalowy model w mniej niż godzinę, przy okazji będąc trochę zmęczonym. Okazało się, że się da, pod warunkiem, że to jakiś eteryczny, nieumarły stwór. (więcej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków