Posts Tagged scenariusz

Wielebnego Rafaela Wielka Biblioteka Scenariuszy

19 października 2013

Wielebnego niewielu mordheimowcom w Polsce trzeba przedstawiać. Wyraźna postać chełmżyńskiej sceny figurkowej, która zarówno swoim usposobieniem jak i zaangażowaniem wniosła wielki wkład w jednoczenie rodzimej sceny mordheimowej, nie zaprzestała swojej działalności nawet po upadku Najmity jako wspólnego miejsca spotkań graczy. Zwykle ponad podziałami, z dystansem do wszelkich konfliktów, wziął swego czasu na swe barki rolę samozwańczego kronikarza, który na łamach Wielkiej Biblioteki Scenariuszy zebrał ich w naszym języku tak wiele, jak tylko się dało.

Niestety biedny Rafael się postarzał i zebrał wystarczającą ilość punktów obłędu, przez co teraz wydaje mu się, że jest amerykańskim konfederatem. Przestał więc uzupełniać swoją bibliotekę, a kwestię drukowanych pdf-ów ze scenariuszami zakopał w ogródku. Z szacunku dla dorobku i wielkiej sympatii dla jego działań „dla ludu” postanowiłem więc chociaż skopiować i wyedytować to, co zebrał w swojej „Bibliotece”. (więcej…)

Banshee śpiew – scenariusz do Mordheim

23 lipca 2013

W Mieście Potępionych, wśród cmentarnych drzew,
Wśród spaczonych mocy, wrze kobiecy gniew.
Jej upiorne jęki zetną każdą krew…
Och, czy też to słyszysz?!
Zimnej Banshee zew!

(z notesu Karla Ceinela, najemnika poległego w Mordheim)

Śmierć każdej kobiety zajmującej się magią na stosie, to pobożne życzenie niejednego łowcy czarownic, ale naiwnym byłby ten, kto spodziewałby się, że praktyka ta utrzymuje się na takim właśnie poziomie. Kim była akurat ta, która go uniknęła- nie wiadomo. Wiadomo zaś, że zginęła tragicznie, ale jej rozgoryczenie i rządza zemsty nie pozwoliła odejść jej ani do krain Morra, ani plugawych otchłani Chaosu. I to mimo pochowania jej doczesnych zwłok na miejscowym cmentarzu. Pytanie Banshee o powód pozostania grozi okropną śmiercią, gdyż każdy dźwięk jaki wydaje może zamrozić serce nawet w najodważniejszych wojownikach, a przyznać trzeba że ostatnio zrobiła się szczególnie gadatliwa. Założę się jednak, że ci najbardziej ciekawscy i chciwi zechcą sprawdzić, czy kawałki Spaczenia zalegające na terenie owego cmentarzyka nie mają z tym przypadkiem nic wspólnego… (więcej…)

Moc Żywych Trupów – zarys zasad

10 grudnia 2012

„Moc żywych trupów” to minikampania do Mordheim, oparta o historię nekromanty obłąkanego wizją budowy „Machina Mortis”. Nie ma ona konkretnych scenariuszy, a jedynie skupiającą na sobie fabułę bandę Karla Kurtmana. Przeznaczona jest ona dla dwóch graczy (jeden kierujący bandą Karla, drugi dowolną inną bandą do Mordheim), ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby dołączył do nich trzeci, czy nawet czwarty gracz. Problem w tym, że gracze powinni wtedy po kolei, i w tej samej kolejności potykać się z bandą Kurtmana, co może sprawić, że stanie się ona dla nich ciężkim orzechem do zgryzienia.
No i tylko w opcji dla jednego przeciwnika można pokusić się o udział dodatkowego wsparcia nowej Dramatis Personae… (więcej…)

Moc żywych trupów

8 grudnia 2012

Zdarza się czasami, że pewne ważne wydarzenia w historii przechodzą niezauważone. Tak jak jedna, cudowna błyskawica może zostać przegapiona w czasie huraganu, tak bohaterskie czyny czy wielkie zagrożenia nie zostają czasem zauważone tylko dlatego, że wokół dzieje się coś o wiele większego. Nie inaczej było i tym razem.

(więcej…)

Czarodziejska mapa – scenariusz do Mordheim

23 sierpnia 2012

Kurt wszedł pierwszy… W środku było ciemno, ale kapitan miał przy sobie pochodnię. Schodził po wilgotnych kamiennych schodach coraz niżej. Dźwięk jego kroków roznosił się echem. Za nim szedł Sigmund. Dopiero niedawno dołączył się do kompanii Kurta… Światło… Ciemność… Krzyk… Krew… ‘Sigmund! Gdzie się do cholery podziałeś! Jesteś cały?’ – krzyknął Kurt. Wymacał na ziemi pochodnię, zapalił… Sigmung nie mógł mu odpowiedzieć. Leżał w kałuży krwi… własnej krwi… Ręka mu zadrżała. Spojrzał za siebie w kierunku wyjścia. Nie mógł się cofnąć. Musiał mieć tę mapę, a to była jedyna droga, żeby ją zdobyć.
(więcej…)

Koszmar z gwiazd – scenariusz do Mordheim

14 sierpnia 2012

Przeklęci astronomowie –uczeni tak potępiani po niedawnej tragedii Mordheim znów wypatrzyli nieszczęście.. Będąc pod wielką presją astronomowie bacznie spoglądali w niebiosa. Ku ich zgrozie przez eter znów wędrowała kometa! Jakaż była to dla nich ulga gdy obiekt ten poruszał się naturalnie, omijając pozostałe miasta Imperium zasługujące na gniew bogów. Jednak od komety odłączyła się mała jej cząstka ciągnięta w stronę planety przez jej naturalne siły! Uczeni podnieśli ostrzegawczy krzyk i intensywnie poczęli wyprowadzać się z swych domostw wiedząc, że kościół z chęcią w nich upatrzy winnych w razie kolejnej katastrofy. Następnej nocy ciemne niebo zostało przecięte jasną smugą. Spadająca gwiazda – namiastka Gniewu Sigmara spadła gdzieś w okolicach Dziury. Całe szczęście wielkość jej była niewielka, miejsce upadku z kolei przyzwyczajone do takich wydarzeń.
Pierwszego dnia bandy przemierzające Mordheim, bez ekscytacji przyjęły wieść o upadku gwiezdnego kamienia, zajęte się walką o przeżycie i gromadzeniem bogactw. Następnego wieczoru ‘Ostrza znad Reiku’ kapitana Gustawa Franza napotkały na człowieka uciekającego w panice. Uspokojony i zabrany poza mury miasta przy kuflu mocnego piwa opowiedział historię bandy do której jeszcze godziny temu należał, a która już nie istnieje…

(więcej…)

„Akcja ratunkowa” – scenariusz do Mordheim

20 października 2011


- Stuka i puka, mordę wydziera po nocach, spać nie daje …… co za typ.
- Wiesz co? Mam pomyssła. Pójdziem go wykopać i za te hałasy go przekopiem.

(więcej…)

Deszcz i bloto – scenariusz do Mordheim

24 września 2011

-O rzesz Ty, buta mi zassało- parsknął Dugal. Poczerwieniał ze złości.
-Gdyby to było nasze największe zmartwienie …. –zripostowała Klara- Jak tylko dobrniemy przez te bagno, zapewne znajdziesz jakiegoś przystojniaka usieczonego z Twoim rozmiarem płetwy. Oby już przestało padać.

(więcej…)

„Komponenta” – scenariusz do Mordheim

15 września 2011

Nocną ciszę przerywa wybuch, głuche trzaski łamanej drewnianej konstrukcji. Gdzieś blisko obozowiska kurz i pył, które się gwałtownie uniosły gryzą w gardło, duszą i doprowadzają do płaczu najtwardszych wojowników. Po chwili słychać chichot i ochrypły głos…
- Haha! Już prawie… jeszcze tylko… hmmm…

Szalonemu alchemikowi do ukończenia swych badań brakuje ostatniego komponentu. Przy ognisku, częstując dziwnie glumzowatą zupą opowiada o dwóch ciekawych stworzeniach, które uciekły wczorajszego wieczora „małym zielonym chłopcom”. Twoja banda podejmuje się zlecenia złapania przynajmniej jednej z tych istot. Alfredowi (alchemikowi) zależy na powodzeniu misji więc wręcza Wam dmuchawkę, trzy lotki i sieć do związania. Celem zlecenia jest tylko i wyłącznie któreś z owej dwójki squigów. Alchemik nie da się oszukać (np. przez podmienienie przez bandę O&G zwierzaków), wie czego chce. Dlaczego? Może pożarły coś jego, może są specyficzne, zmutowane? Wyniesionego squiga również nie można zachować dla swojej bandy (nikt nie jest w stanie ich wytresować).
(więcej…)

Zapowiedź zemsty – scenariusz do Mordheim revised ;)

4 czerwca 2011

Nie wiem ile osób pamięta ten scenariusz do „Powietrznego okrętu”, a tym bardziej ile osób już w niego grało, ale jako że był najbardziej kontrowersyjnym, doczekał się na chwilę obecną największej ilości testów i sprostowań na jego temat. Zainteresowanych odsyłam do poprawionej wersji naszego scenariusza do Mordheim: „Zapowiedź zemsty”. Mam nadzieję, że wszystkie poprawki są wystarczająco widoczne :)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków