Posts Tagged Mordheim

Władczynie Bestii Mrocznych Elfów

8 stycznia 2019


Te panie nie były malowane jednocześnie. W sumie to malując pierwszą nie pamiętałem nawet, że posiadam również drugą. Mimo to w zeszłojesiennym szale malowania udało mi się ją odnaleźć, wyczyścić i wymalować, zanim opublikowałem fotki wcześniejszej. Szkoda że w tym czasie nie popracowałem też nad ostrością zdjęć, ale jak się niedługo przekonacie – masa innych będzie miała ten sam problem (i to samo tło ;) ). (więcej…)

Ishara Snowfinch – elfia druidka

11 grudnia 2018


Ten dziwny moment, gdy przed zrobieniem wpisu trzeba posiedzieć nad kolekcją zdjęć i zastanowić się „to które teraz?”. Nigdy tak jeszcze nie miałem, a jakoś nie chcę zwiększać ilości wpisów w tygodniu. Fakt że moje malowanie to nadal zwykłe „pacianie” i „z daleka wygląda spoko”, ale jakoś się nie poddaję z chwaleniem. Zawodowym malarzem zostać nie planuję, ale akurat na hobby styknie. (więcej…)

Tomb King

4 grudnia 2018


Zdjęcie już niemal archiwalne, bo model pomalowany w zeszłym miesiącu razem z pajączkami i nietoperzami, ale czekał na swoją kolejkę. W sumie to mam tych modeli już na wpisy do lutego niemal i cieszę się z tego niepomiernie, ale za każdym razem gdy robię im zdjęcia morale mi pada. Kupiłem wprawdzie „studio” do robienia zdjęć – mały namiocik bezcieniowy z porządnym oświetleniem, by robienie fotek burakiem wychodziło lepiej, ale po kilku próbach doszedłem do wniosku, że już wolę rozmazane zdjęcia, niż takie na których przy porządnym oświetleniu i dziesięciokrotnym powiększeniu widać każdą niedoróbkę :P (więcej…)

Pająki i nietoperze

26 listopada 2018


Miały tu wylądować w zeszłym tygodniu, postanowiłem jednak napisać coś o swojej nowej karciance. Jak widać nie wyszło ani jedno, ani drugie, rzeźbię więc powoli nadal tamten wpis, a figsy wklejam na bieżąco, zanim się ich za dużo na dysku narobi ;) (więcej…)

Twyla Hellborn

13 listopada 2018


Niby prosta figurka ze stajni Reaper’a, ale przyciąga wzrok. Już na etapie zakupów urzekła mnie swoimi mocami psionicznymi, więc gdy skończyłem malować pawężników Braganzy pełen frustracji i niezadowolenia, wybór kolejnego modelu nie był trudny. Pewnie zauważycie, że to ta sama sesja zdjęciowa co przy kusznikach- tak już chyba będzie, bo kolejne modele też już są obfotografowane. Normalnie nie wierzę, że maluję szybciej, niż publikuję :P (więcej…)

Najemna kompania – Braganza’s Besiegers

6 listopada 2018


Miało być miło, prosto i przyjemnie. Wyszło jak zwykle – najprostsze kolory nie chciały się układać, warstwy farby okazały się za grube, a oczy wyglądają jak u najbardziej przerażonych babeczek z taniego anime. Za to jak to mówią: tak jak się patrzy z metra nad stołem, to są nawet okej ;) (więcej…)

Wesoła gromadka – Bertrand the Brigand, Hugo le Petit i Gui le Gros

29 października 2018

Miały być niziołki, a wyszło jak zawsze. Wesoła gromadka bretonnskich banitów wpadła na stół i w sobotni wieczór pomalowała się sama poza kolejnością. (więcej…)

Wiedźmy Mrocznych Elfów

24 października 2018


Dostałem je w prezencie grubo ponad 6 lat temu (pomijając panią w fioletowych włosach, bo jest ze mną przynajmniej dwa lata dłużej). Leżały w nierozpakowanym pudełku jeszcze do zeszłego roku, ale nie załapały się nawet na podkład. (więcej…)

Nowa Banshee na jeszcze szybciej

31 lipca 2018


W przerwach między etatami, życiem na kartonach i delektowaniem się rwą kulszową popełniłem takie coś malując na czas. Myślałem, że w lepszych warunkach zdjęcia wyjdą lepsze, ale jak widać – wcale nie. Na żywo wygląda lepiej, ale nie mam czasu się tym przejmować, bo banda Wytchy do Kill Team’u czeka. Ciao! ;)

Banshee na szybko

18 czerwca 2018


Tym razem wrzucam na tapetę coś, co mi samemu wydawało się niemożliwe… a jednak. Pytanie brzmiało: czy da się pomalować metalowy model w mniej niż godzinę, przy okazji będąc trochę zmęczonym. Okazało się, że się da, pod warunkiem, że to jakiś eteryczny, nieumarły stwór. (więcej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków