Posts Tagged Dreadfleet

Tordrek Hackhart z „Czarnego Krakena”

4 września 2017


Cechą wspólną wszystkich starszych ras jest duma i to ona wyciągnęła Tordreka poza szeregi Gildii Mistrzów Inżynierów, a nawet jego własnej rasy. Kiedyś współpracował z Brokkiem Gunnarssonem i to właśnie utalentowany kolega jako jedyny stał na jego drodze do tytułu najbardziej utalentowanego inżyniera w Barak Varr. (więcej…)

Vangheist z „Cienistego Widma”

28 sierpnia 2017


Plotki o okręcie-widmo, wypełnionym po brzegi niespokojnymi duchami ukaranymi wieczną udręką za zdradę, krążyły po Sartosie jeszcze zanim dało się piec kiełbaski na jej zgliszczach, a imię jego kapitana długo robiło za synonim dwulicowości i niewierności. (więcej…)

Skurcz Półżywy ze „Skabrusa”

21 sierpnia 2017


Skurcz był niegdyś całkiem nieźle zapowiadającym się Panem Wojny klanu Skurvy (lubię to słowo, chociaż „szkorbut” nie brzmi już tak samo). Jego flota siała umiarkowany postrach na wybrzeżach Tileii, jednak szczurkom nie udało się pociągnięcie tego dalej. Zaczęło się od tego, iż głód Skurcza w poszukiwaniu spaczenia skierował go do poszukiwania Cmentarzyska Galeonów, które wydawało się być nim przepełnione po brzegi. (więcej…)

Król Amanhotep z „Klątwy Zandri”

14 sierpnia 2017


Starożytni królowie z Nehekhary bogaci byli ponad wszelkie wyobrażenie. W czasach świetności władali sercem ludzkiego świata, spali na złocie i nikogo się nie bali. Wtedy właśnie przyszedł Nagash i zamienił wszystkich w ożywieńców. Bardzo zawistnych i w swej nieumieralności pamiętliwych. Z tej wesołej gromadki prym w mściwości wiódł Amanhotep Nietolerancyjny z Zandri, a to właśnie jego obrobił Jaego w poszukiwaniu kasy na sfinansowanie wycieczki w zaświaty. Wprawdzie zdążył ograbić jedynie grobowce mniejszej szlachty z przedmieści, ale wystarczyło zarówno na opłacenie floty, jak i zaskarbienie sobie wiecznej nienawiści staruszka, który potrafi ponoć wyczuć położenie każdej monety ze swego królestwa. (więcej…)

Hrabia Noctilus z „Krwawego Rozbójnika”

9 sierpnia 2017


Historia zaczyna się w mrocznych zakątkach Sylvani. Nykalus von Carstein jak najbardziej dzielił z rodziną ambicje rzucenia ludzkości na kolana, jednak chyba nie do końca widział w tym rolę znienawidzonego Imperium. Latami studiując tajniki nekromancji i porównując swoją wiedzę z posiadanymi mapami, doszedł do wniosku, że nie tylko Sylvania nadaje się do roli skupiska mrocznych mocy- gdzieś tam daleko na morzu było kolejne, o wiele potężniejsze nawet, źródło potęgi, którym nie trzeba się z nikim dzielić, bo żaden inny megaloman nie zamieszka przecież wśród fal – wir. (więcej…)

Książę Yrellian z „Morskiego Smoka”

20 czerwca 2017

Książę Yrellian pochodzi z Ulthuanu i jest pierworodnym synem Króla Feniksa Finubara Żeglarza. Kocha morze i doskonale zdaje sobie sprawę, że jego tatuś również je kocha, nawet bardziej niż jego. Nie wiemy czy to główne źródło jego młodzieńczego zafascynowania wojną, wiemy natomiast, że wciąż ciągnie go do niej bardziej niż do dyplomacji.


Głównie z powodu tej wojowniczości mądry król doszedł do wniosku, że pierworodny raczej na następcę się nie nada, bo utrzymanie i tak niełatwej koalicji z ludźmi i krasnoludami zawiśnie na włosku. Yrellian został więc sobie rozbrykanym synalkiem szukającym wszędzie rozróby i pojedynków, a jego przyjaciele coraz częściej wspominali o głębokim cieniu spowijającym jego duszę. Na szczęście w Straży Morskiej wróżyło mu to całkiem niezłą karierę. Zdobył do tego spory szacunek Mistrzów Miecza, a to nie w kij pierdział. Na pokładzie „Morskiego Smoka” nauczył się jak walczyć z wrogiem przy użyciu statków, a nie mieczy, a gdy nauczono go języka smoków zawarł pakt z Symielem, jednym z Ulthuańskich gadów.
(więcej…)

Czerwony Brokk Gunnarson z „Gromu Grimnira”

13 czerwca 2017

Cała rodzinka Gunnarsonów z Barak Varr od zawsze znana była z dwóch kluczowych cech- geniuszu i paskudnego charakteru. Samego Brokka Piraccy Lordowie z Sartosy zawsze nazywali „Czerwonym” również z dwóch powodów- rudej brody i umiłowania do wojaczki.


Obecnie ma ponad trzysta lat, z czego większość poświęcił na harówę w Barak Varr (w tym prawie dwieście przy maszynach parowych). Inni inżynierowie i piraci myślą o nim jak o paskudnym młotku, skupionym na złocie, piwie i parowych okrętach.
(więcej…)

Złoty Mag z „Płonącego Sejmitara”

30 maja 2017

Tajemniczy ekscentryk, Sułtan Mórz, bogaty ponad wszelkie pojęcie książę kupców, wygnany patriarcha z Kolegiów Magii, a nawet ponowne wcielenie Pozłacanego Króla z Copher w Arabii – w Sartosie na temat tego kim był Złoty Mag zawsze krążyło wiele plotek. Wszystkie ploteczki podkreślają jednak wyraźnie jego przebiegłość, nieprzewidywalność i pokrętną naturę.


Sam z siebie przedstawia się bardziej jako mędrzec niż wojownik. Brakuje mu jednego oka, ubiera się w wyszywane złotem jedwabie, a o jego gustach krążą legendy. Mimo wyglądu starca nie brak mu szybkości, płynności ruchów, a jego wiecznie płonący sejmitar aż błyszczy od klątw w nim zaklętych. Jego prawdziwa moc drzemie jednak w magii, potrafi bowiem przywoływać najróżniejsze duchy ognia, wody i powierza, przy okazji sprawując nad nimi kontrolę.
(więcej…)

Aranessa Saltspite z „Miecznika”

23 maja 2017

Aranessa Anja Saltspite, Królowa Fal, jeden z najstraszliwszych władców mórz Starego Świata. Mówi się, że jest córką samego Mananna, boga głębin, w jej żyłach płynie słona woda, a sama jest równie bezlitosna co ocean. W jej sercu panuje chłód i do żadnego z ludzi nie żywi ciepłych uczuć. Ponoć tylko blask klejnotów i widok otwartego morza potrafi wywołać uśmiech na jej twarzy.


Jej historia zaczyna się w zimnych wodach dalekiej północy, do których to wrzuconą ją jako dziecko. Była córką rodziny rządzącej w Skjold, nadbrzeżnej osadzie Norsów. Niestety tatuś nie dość, że wolał synka, to jeszcze nie cierpiał mutantów- a dziewczę była mutantką, gdyż jej nogi poniżej kolan były zrośnięte, pokryte łuską, a stopy układały się w płetwę. Taka mała Arielka. No to tatuś ją wziął i do wody wrzucił. Z klifu.
(więcej…)

Kapitan Jaego Roth z „Młotodzierżcy”

16 maja 2017

Jaego był jedynym synem Indigo- sartosańskiego podróżnika i kartografa, uważanego za jednego z najwspanialszych w dziejach. To się dopiero nazywa start w branży marynarskiej.


Niestety, gdy tatusiowi urwało nogi w ataku morskiego giganta, postanowił postawić swój okręt na lądzie i tam zamieszkać. Młody Jaego dorastał wśród map całego świata, biegając po kajutach robiących za pokoje i patrząc jak ojciec szaleje wspominając ostatnią wyprawę i opowiadając o cmentarzyskach okrętów, wampirach i pełnych mocy wirach. Jaego nie mógł wytrzymać widoku niegdyś wspaniałego człowieka stającego się zniedołężniałym wariatem, sam więc wyruszył w morze za jego pieniążki fundując sobie i statek, i załogę. (więcej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków