Posts Tagged 28mm

Zielony Rycerz

15 stycznia 2019


Patatajał za mną od młodych lat, gdy w liceum po raz pierwszy zobaczyłem jego model u kuzyna. To chyba jedyna kawaleryjska figurka do której nigdy nie miałem pretensji o wygląd, mając przy okazji świadomość, że umiejętności do jej pomalowania długo nie nabędę. Minęły lata, klimat się zmienił, ludzie niekoniecznie… (więcej…)

Władczynie Bestii Mrocznych Elfów

8 stycznia 2019


Te panie nie były malowane jednocześnie. W sumie to malując pierwszą nie pamiętałem nawet, że posiadam również drugą. Mimo to w zeszłojesiennym szale malowania udało mi się ją odnaleźć, wyczyścić i wymalować, zanim opublikowałem fotki wcześniejszej. Szkoda że w tym czasie nie popracowałem też nad ostrością zdjęć, ale jak się niedługo przekonacie – masa innych będzie miała ten sam problem (i to samo tło ;) ). (więcej…)

Klasyczni Nekromanci

25 grudnia 2018


Święta świętami, wpisy się same nie zrobią, figsy nie pomalują, a Netflix cały nie obejrzy. Czas ponoć magiczny, to na zdjęciach dwójka starych, zapyziałych magów. Niby nekromanci, ale pomalowani tak, że spokojnie mogliby robić za dowolnego innego czarodzieja, o drag queen już nie wspominając.
(więcej…)

Aenur i Eowina

18 grudnia 2018


Nie wiem czy komuś tu trzeba przedstawiać tę dwójkę, mimo że są z różnych uniwersów. Pierwszy pan to elf z Mordheim, o którym powszechnie wiadomo, że łatwiej go ustrzelić niż usiec. Druga pani z LotR’a, w porównaniu skali już zawsze wyglądać będzie jak nastolatka z mieczem. Oboje pomalowani zgodnie z moją własną wizją kolorystyczną (po co mi Eowina jako blondynka, skoro może być po prostu rudą małolatą z mieczem?). Pozy o dziwo podobne, ubiór dość jednorodny więc i malowało się w miarę szybko. (więcej…)

Ishara Snowfinch – elfia druidka

11 grudnia 2018


Ten dziwny moment, gdy przed zrobieniem wpisu trzeba posiedzieć nad kolekcją zdjęć i zastanowić się „to które teraz?”. Nigdy tak jeszcze nie miałem, a jakoś nie chcę zwiększać ilości wpisów w tygodniu. Fakt że moje malowanie to nadal zwykłe „pacianie” i „z daleka wygląda spoko”, ale jakoś się nie poddaję z chwaleniem. Zawodowym malarzem zostać nie planuję, ale akurat na hobby styknie. (więcej…)

Tomb King

4 grudnia 2018


Zdjęcie już niemal archiwalne, bo model pomalowany w zeszłym miesiącu razem z pajączkami i nietoperzami, ale czekał na swoją kolejkę. W sumie to mam tych modeli już na wpisy do lutego niemal i cieszę się z tego niepomiernie, ale za każdym razem gdy robię im zdjęcia morale mi pada. Kupiłem wprawdzie „studio” do robienia zdjęć – mały namiocik bezcieniowy z porządnym oświetleniem, by robienie fotek burakiem wychodziło lepiej, ale po kilku próbach doszedłem do wniosku, że już wolę rozmazane zdjęcia, niż takie na których przy porządnym oświetleniu i dziesięciokrotnym powiększeniu widać każdą niedoróbkę :P (więcej…)

Pająki i nietoperze

26 listopada 2018


Miały tu wylądować w zeszłym tygodniu, postanowiłem jednak napisać coś o swojej nowej karciance. Jak widać nie wyszło ani jedno, ani drugie, rzeźbię więc powoli nadal tamten wpis, a figsy wklejam na bieżąco, zanim się ich za dużo na dysku narobi ;) (więcej…)

Twyla Hellborn

13 listopada 2018


Niby prosta figurka ze stajni Reaper’a, ale przyciąga wzrok. Już na etapie zakupów urzekła mnie swoimi mocami psionicznymi, więc gdy skończyłem malować pawężników Braganzy pełen frustracji i niezadowolenia, wybór kolejnego modelu nie był trudny. Pewnie zauważycie, że to ta sama sesja zdjęciowa co przy kusznikach- tak już chyba będzie, bo kolejne modele też już są obfotografowane. Normalnie nie wierzę, że maluję szybciej, niż publikuję :P (więcej…)

Najemna kompania – Braganza’s Besiegers

6 listopada 2018


Miało być miło, prosto i przyjemnie. Wyszło jak zwykle – najprostsze kolory nie chciały się układać, warstwy farby okazały się za grube, a oczy wyglądają jak u najbardziej przerażonych babeczek z taniego anime. Za to jak to mówią: tak jak się patrzy z metra nad stołem, to są nawet okej ;) (więcej…)

Wesoła gromadka – Bertrand the Brigand, Hugo le Petit i Gui le Gros

29 października 2018

Miały być niziołki, a wyszło jak zawsze. Wesoła gromadka bretonnskich banitów wpadła na stół i w sobotni wieczór pomalowała się sama poza kolejnością. (więcej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków