Galerie

Koledzy Spartacusa

11 września 2017


„Spartakus: Krew i Piach” wraz z dodatkiem „Wąż i Wilk” to dla niewtajemniczonych – planszowa symulacja pracy w korporacji. Twoim zadaniem jest zarządzać swoim działem (zwanym Szkołą Gladiatorów) tak, aby poprzez zatrudnianie właściwych stażystów (zwanych Niewolnikami), pracowników (zwanych Gladiatorami) i bezużytecznego działu IT (Ochrona) zdobyć wystarczającą ilość punktów wpływu, by wyrwać się z tego śmierdzącego grajdołka. Oczywiście można do tego użyć trochę sprzętu biurowego (sztylety, trucizny, trójzęby itp.), ale nie dajcie się zwieść pozorom – to naprawdę dobra, planszowa adaptacja serialu ;)
(więcej…)

Tordrek Hackhart z „Czarnego Krakena”

4 września 2017


Cechą wspólną wszystkich starszych ras jest duma i to ona wyciągnęła Tordreka poza szeregi Gildii Mistrzów Inżynierów, a nawet jego własnej rasy. Kiedyś współpracował z Brokkiem Gunnarssonem i to właśnie utalentowany kolega jako jedyny stał na jego drodze do tytułu najbardziej utalentowanego inżyniera w Barak Varr. (więcej…)

Vangheist z „Cienistego Widma”

28 sierpnia 2017


Plotki o okręcie-widmo, wypełnionym po brzegi niespokojnymi duchami ukaranymi wieczną udręką za zdradę, krążyły po Sartosie jeszcze zanim dało się piec kiełbaski na jej zgliszczach, a imię jego kapitana długo robiło za synonim dwulicowości i niewierności. (więcej…)

Skurcz Półżywy ze „Skabrusa”

21 sierpnia 2017


Skurcz był niegdyś całkiem nieźle zapowiadającym się Panem Wojny klanu Skurvy (lubię to słowo, chociaż „szkorbut” nie brzmi już tak samo). Jego flota siała umiarkowany postrach na wybrzeżach Tileii, jednak szczurkom nie udało się pociągnięcie tego dalej. Zaczęło się od tego, iż głód Skurcza w poszukiwaniu spaczenia skierował go do poszukiwania Cmentarzyska Galeonów, które wydawało się być nim przepełnione po brzegi. (więcej…)

Król Amanhotep z „Klątwy Zandri”

14 sierpnia 2017


Starożytni królowie z Nehekhary bogaci byli ponad wszelkie wyobrażenie. W czasach świetności władali sercem ludzkiego świata, spali na złocie i nikogo się nie bali. Wtedy właśnie przyszedł Nagash i zamienił wszystkich w ożywieńców. Bardzo zawistnych i w swej nieumieralności pamiętliwych. Z tej wesołej gromadki prym w mściwości wiódł Amanhotep Nietolerancyjny z Zandri, a to właśnie jego obrobił Jaego w poszukiwaniu kasy na sfinansowanie wycieczki w zaświaty. Wprawdzie zdążył ograbić jedynie grobowce mniejszej szlachty z przedmieści, ale wystarczyło zarówno na opłacenie floty, jak i zaskarbienie sobie wiecznej nienawiści staruszka, który potrafi ponoć wyczuć położenie każdej monety ze swego królestwa. (więcej…)

Hrabia Noctilus z „Krwawego Rozbójnika”

9 sierpnia 2017


Historia zaczyna się w mrocznych zakątkach Sylvani. Nykalus von Carstein jak najbardziej dzielił z rodziną ambicje rzucenia ludzkości na kolana, jednak chyba nie do końca widział w tym rolę znienawidzonego Imperium. Latami studiując tajniki nekromancji i porównując swoją wiedzę z posiadanymi mapami, doszedł do wniosku, że nie tylko Sylvania nadaje się do roli skupiska mrocznych mocy- gdzieś tam daleko na morzu było kolejne, o wiele potężniejsze nawet, źródło potęgi, którym nie trzeba się z nikim dzielić, bo żaden inny megaloman nie zamieszka przecież wśród fal – wir. (więcej…)

Szczuroogr na szybko

4 lipca 2017

Wprawdzie to nie ten stwór zjadł wpis z zeszłego tygodnia, bo zrobił to żarłoczny sezon urlopowy, ale czas wrócić do normalności i znów zmolestować Was czymś co udaje kreatywne działanie. Zacznijmy zdjęciami, tłumaczenie później ;)


Cała bestyjka okazała się dwoma nudnymi wieczorami zaraz po smokoogrze- po prostu z rozpędu potraktowałem ją jak popcorn i machnąłem w całości do oglądanych filmów. Jak na tak prostą robotę jestem zadowolony, zwłaszcza z tego jak ślicznie Spaczeń wyszedł na żywo. Miał być przerywnik na publikowanie okrętów, to i jest. Za tydzień znowu statki, więc się szczególnie nie przejmujcie ;)

Książę Yrellian z „Morskiego Smoka”

20 czerwca 2017

Książę Yrellian pochodzi z Ulthuanu i jest pierworodnym synem Króla Feniksa Finubara Żeglarza. Kocha morze i doskonale zdaje sobie sprawę, że jego tatuś również je kocha, nawet bardziej niż jego. Nie wiemy czy to główne źródło jego młodzieńczego zafascynowania wojną, wiemy natomiast, że wciąż ciągnie go do niej bardziej niż do dyplomacji.


Głównie z powodu tej wojowniczości mądry król doszedł do wniosku, że pierworodny raczej na następcę się nie nada, bo utrzymanie i tak niełatwej koalicji z ludźmi i krasnoludami zawiśnie na włosku. Yrellian został więc sobie rozbrykanym synalkiem szukającym wszędzie rozróby i pojedynków, a jego przyjaciele coraz częściej wspominali o głębokim cieniu spowijającym jego duszę. Na szczęście w Straży Morskiej wróżyło mu to całkiem niezłą karierę. Zdobył do tego spory szacunek Mistrzów Miecza, a to nie w kij pierdział. Na pokładzie „Morskiego Smoka” nauczył się jak walczyć z wrogiem przy użyciu statków, a nie mieczy, a gdy nauczono go języka smoków zawarł pakt z Symielem, jednym z Ulthuańskich gadów.
(więcej…)

Czerwony Brokk Gunnarson z „Gromu Grimnira”

13 czerwca 2017

Cała rodzinka Gunnarsonów z Barak Varr od zawsze znana była z dwóch kluczowych cech- geniuszu i paskudnego charakteru. Samego Brokka Piraccy Lordowie z Sartosy zawsze nazywali „Czerwonym” również z dwóch powodów- rudej brody i umiłowania do wojaczki.


Obecnie ma ponad trzysta lat, z czego większość poświęcił na harówę w Barak Varr (w tym prawie dwieście przy maszynach parowych). Inni inżynierowie i piraci myślą o nim jak o paskudnym młotku, skupionym na złocie, piwie i parowych okrętach.
(więcej…)

Smokoogr Shaggoth

6 czerwca 2017

Dziś standardowo miał być kolejny stateczek do Dreadfleet’a, ale nawet mnie zaczynało już to nudzić. Krasnoludzki Ironclad czeka więc na Was do przyszłego tygodnia, dziś inny kawał dziada.


Zdjęcia robione nowym tosterem, przez co wydają się o wiele ostrzejsze w swoim prześwietleniu. Nie robiłem porównania do mniejszych modeli, bo i tak wiecie, że jest ogromny, a poza tym byłoby widać, że jak na tak wielki mógłby być umaziany dokładniej ;)
(więcej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków