Galerie

Najemna kompania – Braganza’s Besiegers

6 listopada 2018


Miało być miło, prosto i przyjemnie. Wyszło jak zwykle – najprostsze kolory nie chciały się układać, warstwy farby okazały się za grube, a oczy wyglądają jak u najbardziej przerażonych babeczek z taniego anime. Za to jak to mówią: tak jak się patrzy z metra nad stołem, to są nawet okej ;) (więcej…)

Wesoła gromadka – Bertrand the Brigand, Hugo le Petit i Gui le Gros

29 października 2018

Miały być niziołki, a wyszło jak zawsze. Wesoła gromadka bretonnskich banitów wpadła na stół i w sobotni wieczór pomalowała się sama poza kolejnością. (więcej…)

Wiedźmy Mrocznych Elfów

24 października 2018


Dostałem je w prezencie grubo ponad 6 lat temu (pomijając panią w fioletowych włosach, bo jest ze mną przynajmniej dwa lata dłużej). Leżały w nierozpakowanym pudełku jeszcze do zeszłego roku, ale nie załapały się nawet na podkład. (więcej…)

Wyche do Kill Team

16 października 2018


Istnieje sekta Wiedźm, które nie skupiają się na gladiatorskim show i szukaniu chwały. Wieczny Ból nie szuka bowiem chwały w zadawaniu cierpienia ku uciesze gawiedzi, a podróżuje po galaktyce by zabierać niższym rasom wszystko co uznają za święte. Nie do końca wiem co mnie podpuściło do wybrania tej właśnie grupy na swoją bandę, a nadanie części z nich imion zbieżnych z imionami byłych jest zupełnie przypadkowe, ale przyznam że podoba mi się wyraz konsternacji kolegów, którzy nigdy nie wiedzą czy przegrałem bo przegrałem, czy po prostu chciałem :P (więcej…)

Nowa Banshee na jeszcze szybciej

31 lipca 2018


W przerwach między etatami, życiem na kartonach i delektowaniem się rwą kulszową popełniłem takie coś malując na czas. Myślałem, że w lepszych warunkach zdjęcia wyjdą lepsze, ale jak widać – wcale nie. Na żywo wygląda lepiej, ale nie mam czasu się tym przejmować, bo banda Wytchy do Kill Team’u czeka. Ciao! ;)

Banshee na szybko

18 czerwca 2018


Tym razem wrzucam na tapetę coś, co mi samemu wydawało się niemożliwe… a jednak. Pytanie brzmiało: czy da się pomalować metalowy model w mniej niż godzinę, przy okazji będąc trochę zmęczonym. Okazało się, że się da, pod warunkiem, że to jakiś eteryczny, nieumarły stwór. (więcej…)

Czarna Wiedźma

10 czerwca 2018


Usiadłem i zrobiłem, w dwa wieczory, czyli nowy rekord. Z washami łącznie zajęła mi 3 godziny, co jak na taki model nie wydaje się szczególnie wielkim osiągnięciem. (więcej…)

Wściekła krowa czyli Minotaur na ciepło

29 maja 2018


Pogoda cudownie nieznośna, w końcu każdy czekał na te 30 stopni w cieniu, nie? Dobra, przyznaję, że ja nie, ale motor nie narzeka. Za Minotaura zabrałem się od niechcenia jakiś czas temu, gdy już wreszcie zmyłem z niego farbę. Kawał metalu, nie da się mu tego zabrać, zwłaszcza że łącznie z podstawką przerasta szczuroogra o rogaty łeb. (więcej…)

Maty do Armady

7 maja 2018


Znowu długi czas bez wpisów, ale krótszy niż poprzednio. Jakoś odpuszczę sobie póki co kolejne zdjęcia kurzu przy przeprowadzce i pochwalę się czymś, co zrobiłem przy kompie. Kto wiedział ten wiedział, kto nie wiedział to się właśnie dowiaduje, że czasem zdarza mi się wydłubać coś dla kolegów z klubu i dodać to później do oferty Baltazara. Tym razem wypadło na śmieszne stateczki w filmowych realiach (za którymi nie przepadam, więc wolę dodać „ale nie tylko”). Ilość kolorów mocno była związana z premierą nowych Avengers’ów, bo stwierdziłem, że „skoro filmowcy mogą tak zarzygać przestrzeń kolorami, to i ja mogę”. Wprawdzie nie wyszło mi jak im, ale nie ukrywajmy – ja też nie będę miał z tego takich wpływów jak oni ;) (więcej…)

Drzewka zielone

24 kwietnia 2018


Ponad miesiąc od ostatniego wpisu, więc jakby nie patrzeć stare tradycje utrzymują się w mocy. To nie tak, że nic nie robię (jak zwykle), a i wymówki mam w miarę dobre: kredyty mieszkaniowe, przeprowadzki, całe tygodnie w szpitalach psychiatrycznych (uwielbiam to, jak to brzmi) itp. W ogóle ciężko zajmować się modelarstwem jak mieszkanie pozostaje niemal puste, a zostały w nim tylko ciuchy, naczynia, kurz i… drzewka. (więcej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków