Galerie

Maty do Armady

7 maja 2018


Znowu długi czas bez wpisów, ale krótszy niż poprzednio. Jakoś odpuszczę sobie póki co kolejne zdjęcia kurzu przy przeprowadzce i pochwalę się czymś, co zrobiłem przy kompie. Kto wiedział ten wiedział, kto nie wiedział to się właśnie dowiaduje, że czasem zdarza mi się wydłubać coś dla kolegów z klubu i dodać to później do oferty Baltazara. Tym razem wypadło na śmieszne stateczki w filmowych realiach (za którymi nie przepadam, więc wolę dodać „ale nie tylko”). Ilość kolorów mocno była związana z premierą nowych Avengers’ów, bo stwierdziłem, że „skoro filmowcy mogą tak zarzygać przestrzeń kolorami, to i ja mogę”. Wprawdzie nie wyszło mi jak im, ale nie ukrywajmy – ja też nie będę miał z tego takich wpływów jak oni ;) (więcej…)

Drzewka zielone

24 kwietnia 2018


Ponad miesiąc od ostatniego wpisu, więc jakby nie patrzeć stare tradycje utrzymują się w mocy. To nie tak, że nic nie robię (jak zwykle), a i wymówki mam w miarę dobre: kredyty mieszkaniowe, przeprowadzki, całe tygodnie w szpitalach psychiatrycznych (uwielbiam to, jak to brzmi) itp. W ogóle ciężko zajmować się modelarstwem jak mieszkanie pozostaje niemal puste, a zostały w nim tylko ciuchy, naczynia, kurz i… drzewka. (więcej…)

Szczurze szkodniki

14 marca 2018


Historia tych modeli, które „szczurze mówiąc” ciężko nawet nazwać dobrze zrobionymi podstawkami, sięga 4 lat wstecz. W momencie w którym zorientowałem się, że washe malują figurki same, postanowiłem poeksperymentować sobie z efektami do osiągnięcia robiąc to, co właśnie widzicie na zdjęciach. (więcej…)

Szczurzy Sztyleciarze

5 marca 2018


Kolejny wpis z cyklu „nie ma się czym chwalić, ale publikować trzeba”. Mnisi Zarazy z samymi mieczami/sztyletami, dobrani kiedyś z garści im podobnych i już niestety posklejanych modeli do oczyszczenia i pomalowania. Mieli robić za startowy zestawik do Mordheim, ale trochę czasu zajęło ich pacianie i po prostu będą sobie stać. (więcej…)

Koledzy Spartacusa

11 września 2017


„Spartakus: Krew i Piach” wraz z dodatkiem „Wąż i Wilk” to dla niewtajemniczonych – planszowa symulacja pracy w korporacji. Twoim zadaniem jest zarządzać swoim działem (zwanym Szkołą Gladiatorów) tak, aby poprzez zatrudnianie właściwych stażystów (zwanych Niewolnikami), pracowników (zwanych Gladiatorami) i bezużytecznego działu IT (Ochrona) zdobyć wystarczającą ilość punktów wpływu, by wyrwać się z tego śmierdzącego grajdołka. Oczywiście można do tego użyć trochę sprzętu biurowego (sztylety, trucizny, trójzęby itp.), ale nie dajcie się zwieść pozorom – to naprawdę dobra, planszowa adaptacja serialu ;)
(więcej…)

Tordrek Hackhart z „Czarnego Krakena”

4 września 2017


Cechą wspólną wszystkich starszych ras jest duma i to ona wyciągnęła Tordreka poza szeregi Gildii Mistrzów Inżynierów, a nawet jego własnej rasy. Kiedyś współpracował z Brokkiem Gunnarssonem i to właśnie utalentowany kolega jako jedyny stał na jego drodze do tytułu najbardziej utalentowanego inżyniera w Barak Varr. (więcej…)

Vangheist z „Cienistego Widma”

28 sierpnia 2017


Plotki o okręcie-widmo, wypełnionym po brzegi niespokojnymi duchami ukaranymi wieczną udręką za zdradę, krążyły po Sartosie jeszcze zanim dało się piec kiełbaski na jej zgliszczach, a imię jego kapitana długo robiło za synonim dwulicowości i niewierności. (więcej…)

Skurcz Półżywy ze „Skabrusa”

21 sierpnia 2017


Skurcz był niegdyś całkiem nieźle zapowiadającym się Panem Wojny klanu Skurvy (lubię to słowo, chociaż „szkorbut” nie brzmi już tak samo). Jego flota siała umiarkowany postrach na wybrzeżach Tileii, jednak szczurkom nie udało się pociągnięcie tego dalej. Zaczęło się od tego, iż głód Skurcza w poszukiwaniu spaczenia skierował go do poszukiwania Cmentarzyska Galeonów, które wydawało się być nim przepełnione po brzegi. (więcej…)

Król Amanhotep z „Klątwy Zandri”

14 sierpnia 2017


Starożytni królowie z Nehekhary bogaci byli ponad wszelkie wyobrażenie. W czasach świetności władali sercem ludzkiego świata, spali na złocie i nikogo się nie bali. Wtedy właśnie przyszedł Nagash i zamienił wszystkich w ożywieńców. Bardzo zawistnych i w swej nieumieralności pamiętliwych. Z tej wesołej gromadki prym w mściwości wiódł Amanhotep Nietolerancyjny z Zandri, a to właśnie jego obrobił Jaego w poszukiwaniu kasy na sfinansowanie wycieczki w zaświaty. Wprawdzie zdążył ograbić jedynie grobowce mniejszej szlachty z przedmieści, ale wystarczyło zarówno na opłacenie floty, jak i zaskarbienie sobie wiecznej nienawiści staruszka, który potrafi ponoć wyczuć położenie każdej monety ze swego królestwa. (więcej…)

Hrabia Noctilus z „Krwawego Rozbójnika”

9 sierpnia 2017


Historia zaczyna się w mrocznych zakątkach Sylvani. Nykalus von Carstein jak najbardziej dzielił z rodziną ambicje rzucenia ludzkości na kolana, jednak chyba nie do końca widział w tym rolę znienawidzonego Imperium. Latami studiując tajniki nekromancji i porównując swoją wiedzę z posiadanymi mapami, doszedł do wniosku, że nie tylko Sylvania nadaje się do roli skupiska mrocznych mocy- gdzieś tam daleko na morzu było kolejne, o wiele potężniejsze nawet, źródło potęgi, którym nie trzeba się z nikim dzielić, bo żaden inny megaloman nie zamieszka przecież wśród fal – wir. (więcej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków