Mordheim WIP – gotowe do malowania

31 lipca 2019 dodał Karol


Chełmża już za 2 miesiące, a moje miasto ciągle w powijakach. Wprawdzie mam już matę (i całe szczęście, bo mam przynajmniej jakiś wzór kolorystyczny), ale z samymi domkami jakoś nie łatwo z postępami.

Zdecydowałem, że budowanie „wieży”, czyli domku na co najmniej 5 pięter, zostawię na koniec, o ile wystarczy mi czasu. To samo dotyczy kolejnych gruzowisk. Na razie na warsztat idzie czyste mięso samego jądra, czyli podstawowe budynki odlane z żywicy (wraz z gruzami do środka), przyklejone do styrodurowych fundamentów o grubości dwóch centymetrów i zaopatrzonych w odpowiednią fakturę brukowanej powierzchni. Trochę mi to zajęło, ale dziś udało mi się wszystko przenieść z dużego pokoju do garażu, gdzie zostało dopiaskowane i czeka na malowanie.

Wprawdzie całość trzeba będzie oczyścić z dużej ilości pyłu obecnego przy posypywaniu piaskiem, ale sprężarka powinna załatwić sprawę. Wciąż nie wiem czy angażować ją jeszcze w psikanie farbą, czy po prostu załatwić całość pędzelkiem, na szczęście mam jeszcze czas do namysłu. Tak mi się przynajmniej wydaje.

2 miesiące to przecież kupa czasu, nie? ;)

Gdy już całość uda się pokryć czarnym podkładem i odcieniami szarości i podstawowych kolorów (brązu drewna i chyba czerwieni dachówek, choć tutaj nie mam pewności), przyjdzie czas na wykończenia, które mogą zająć najwięcej czasu – w końcu drabinki, mebelki, obrazy i insze plakaty, to wcale nie jest najprostsza robota. A gdyby tego było mało w weekend premiera Warcry…
Coś mi się wydaje, że znowu wszystko będę robił czasowo na styk :P

Makiety

Strona główna » Figurki » Makiety » Mordheim WIP – gotowe do malowania

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków