Magiczne Chowańce

11 kwietnia 2019 dodał Karol


Egzaminy są do bani i śmierdzą. Od tego chcę zacząć i nie jest to o dziwo uwaga polityczna odnosząca się do jakichkolwiek strajków. Po prostu w sobotę znów mam egzamin i zamiast zajmować się rzeczami ważnymi (porządki w garażu, odlewanie domków, dłubanie w styrodurze lub motórze, podrywanie stażystek, oglądanie seriali, wywożenie gnoju z dużego pokoju itp.), muszę ślęczeć nad do niczego nie potrzebnymi mi tematami z „nie mówmy o tym w towarzystwie”. Nawet z wpisami tutaj się znów zawiesiłem i zamiast wpisu we wtorek, dłubię go w czwartkowy późny wieczór… Żenada! Ale nie o tym być miało…

Żaden z szanujących się czarodziejów nie zabiera się do pracy bez pomocy małego homunkulusa, mającego pomagać mu w zbyt przyziemnych pracach. Czy to odczytywanie zwojów, zbrojne przeganianie szczurów, czy przerzucanie papierków z kąta w kąt – jakieś zajęcie dla małego minionka zawsze się znajdzie. Przyjęło się, aby owe minionki w systemach fantasy określać chowańcami (w realiach zawodowych: stażystami) i kilka modeli owych chowańców udało mi się przed wiekami upolować. Przyznam nawet, że były całkiem ładnie pomalowane zanim oczyściłem je z farby, po czym zostały takie jakie są na zdjęciach. Są malutkie, są słodkie i wydają się zupełnie nieprzydatne w żadnej z granych przeze mnie obecnie gier (na przykład w karciankach), ale i tak je lubię.

Dobra, przyznaję się bez bicia – mam tyle różnych psów i wilków do publikacji, że chciałem zrobić coś różnorodnego w ramach przerywnika :P
Mam nadzieję, że za tydzień będzie sprawniej :)

Figurki ,

Strona główna » Figurki » Magiczne Chowańce

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków