Potwory z Blood Rage – Troll i Wąż Morski

12 lutego 2019 dodał Karol

Dużych modeli z Blood Rage ciąg dalszy. Za oba zabrałem się eksperymentalnie na niebieskim podkładzie i powiem Wam szczerze, że cierpiałem długo…

O ile z wężem morskim sprawa była akurat prosta i utknąłem bardziej na tym, że model ma aż za mało szczegółów (stąd złote wzorki które były już szczytem znudzenia), o tyle z trollem (którego z kolegą nazwaliśmy roboczo „teściową”) nie poszło już tak łatwo. Dlaczego? Podstawowym powodem był ten najmniej oczywisty, czyli miękki plastik. Zgaduję że to właśnie dzięki niemu farbki nie chciały się trzymać na modelu i co chwila jakiś ich kawałek ścierał się na rzecz podkładu (no chyba że był tłusty, ale wolę się już oszukiwać z plastikiem). W związku z tym że powierzchnia farby utrzymać nie chciała jak należy, przebijający ze spodu niebieski podkład był po prostu koszmarem – kto wie czemu, ten wie, reszcie wyjaśniam:
Jak wie już początkujący pędzelkowicz, odrobina czarnego podkładu przebijająca tu i tam rzadko zabija i może być wzięta za cień na modelu. Z tego głównie powodu, jak większość początkujących (a uparcie nie chcę opuszczać tego poziomu malowania), korzystam właśnie z czarnego podkładu i bardzo jestem nim ukontentowany. Tym razem wyobraźcie sobie jednak sytuację, w której próbujecie zrobić modelowi czerwone włosy, a z każdej szpary czy najdrobniejszego przetarcia (których robią się dziesiątki!) przebija błękitna plama… Koszmar!
Na szczęście jakoś udało mi się przewalczyć upór materiału (giń entropio i martwych przedmiotów złośliwości podła!), by już chwilę później móc się wyżywać na udawaniu freehand’ów przy tatuażach na niebieskiej skórze :P

Na chwilę obecną to koniec z modelami z BR, mniejsze muszą poczekać, bo nie kusiły aż tak bardzo. Na szczęście modeli z zeszłego roku też już zostało niewiele, więc cierpliwości – niedługo wypociny z obecnej strefy czasowej! ;)

Galerie ,

Strona główna » Figurki » Galerie » Potwory z Blood Rage – Troll i Wąż Morski

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków