Zielony Rycerz

15 stycznia 2019 dodał Karol


Patatajał za mną od młodych lat, gdy w liceum po raz pierwszy zobaczyłem jego model u kuzyna. To chyba jedyna kawaleryjska figurka do której nigdy nie miałem pretensji o wygląd, mając przy okazji świadomość, że umiejętności do jej pomalowania długo nie nabędę. Minęły lata, klimat się zmienił, ludzie niekoniecznie…

Zielony Rycerz wpadł mi w ręce i na trzy lata wylądował w pudełku niepomalowanych metalek. W tym roku załapał się na tapetę, bo stwierdziłem, że: a) mam już dość modeli piechoty i chcę różnorodności, b) chyba wreszcie umiem malować na tyle, żeby ładnie wyszedł, c) nie mam ochoty pierdzielić się z dużą ilością kolorów.
Różnorodność przyszła, umiejętności niekoniecznie. Kolorów też wrzuciłem więcej niż powinienem, bo jakoś tak łyso wyglądał, no ale przynajmniej esów-floresów można było napaciać do woli ;)
I oto jest on, cały na zielono, jak go rzeźbiarz stworzył. Na żywo wygląda lepiej. I z daleka.
Musicie uwierzyć na słowo ;)

Galerie , ,

Strona główna » Figurki » Galerie » Zielony Rycerz

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków