Najemna kompania – Braganza’s Besiegers

6 listopada 2018 dodał Karol


Miało być miło, prosto i przyjemnie. Wyszło jak zwykle – najprostsze kolory nie chciały się układać, warstwy farby okazały się za grube, a oczy wyglądają jak u najbardziej przerażonych babeczek z taniego anime. Za to jak to mówią: tak jak się patrzy z metra nad stołem, to są nawet okej ;)
Problem z malowaniem wziął się chyba stąd, że dorwałem te modele pokryte białym podkładem. Sęk w tym, że używam czarnego i nie umiem inaczej, więc zmyłem tyle ile mogłem i zrobiłem po swojemu. Wszystko wskazuje jednak na to, że jedna warstwa farby, to na delikatniejszych detalach może być o jedną za dużo. Niestety, ten regiment szczególną ilością detali nie grzeszy, więc efekt jest jaki jest – modelom się w oczy nie patrzy, a jakoś jak u Wytch’y – nie mam już serca do tego żeby je poprawiać. Potwierdziłem sobie ponownie, że nie lubię malować regimentów i nie zamierzam malować po więcej niż 3-4 modele na raz, chyba że będą miały poziom skomplikowanie dżdżownica (czyli trzy kolory razem z washem, wliczając piasek na podstawce).
Tyle opisu musi Wam wystarczyć – jesień jesienią, ale nawet marudzenie mnie już męczy :P
Czas wrócić do malowania babeczek :P

Galerie , , ,

Strona główna » Figurki » Galerie » Najemna kompania – Braganza’s Besiegers

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków