Banshee na szybko

18 czerwca 2018 dodał Karol


Tym razem wrzucam na tapetę coś, co mi samemu wydawało się niemożliwe… a jednak. Pytanie brzmiało: czy da się pomalować metalowy model w mniej niż godzinę, przy okazji będąc trochę zmęczonym. Okazało się, że się da, pod warunkiem, że to jakiś eteryczny, nieumarły stwór.
Model Banshee pewnie znacie, choć niedługo przedstawię podobny i w porównywalnym wieku (opcja z mieczem). Niestety tamten wydaje się trudniejszy, bo trzeba będzie jeszcze pomalować miecz ;)
Mam świadomość, że duchy i inne eteryki łatwiej umazać na białym podkładzie, ale w tej kwestii jestem niereformowalny. Zacząłem więc od czarnego sprayu, po czym pociągnąłem model nie do końca suchym pędzlem w 3 rożnych odcieniach zieleni. Chwilę później zwiewna chusta załapała się na odcień niebieskiego, a twarz i ręce na jeden z odcieni kościstych i koniec było malowania, bo resztę załatwiły washe – najpierw zielony, później czerń u dołu, cielisty na twarz (jakkolwiek by to nie brzmiało) i zostało wszystko doprawić czerwienią jako krew na dłoniach. Ostatnie pociągnięcia pędzla to złoty wisiorek i lekkie wycieniowanie włosów bielą, przy czym o wiele lepiej widać to z tyłu niż przodu, bo tam już nie za bardzo widziałem co robię, choć o zębach nie zapomniałem. Następnego dnia przy lepszym świetle myślałem wprawdzie o poprawieniu włosów z przodu i dorobieniu czegoś do oczodołów, ale poradzono mi tego nie ruszać, bo dziury w czaszce są okej :P
Tak oto skończyłem swój pierwszy model malowany w mniej niż godzinę. Czy to znaczy, że mogę zacząć zbierać Tacticale SM? ;)

Galerie , ,

Strona główna » Figurki » Galerie » Banshee na szybko

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków