Archiwum z miesiąca: Kwiecień 2017

Frostgrave cz.4 – Czary

22 kwietnia 2017


Ciekawa sprawa… Najpierw odzywa się do mnie jeden z czytelników bloga o dokończenie serii z Frostgrave w tle, a parę chwil później koledzy jednak przekonują się do rozgrywek. Dokupiłem więc brakujące podręczniki (choć oczekiwanie na nie trochę zajmie) i czas dokończyć temat. Nie ukrywam, że najbardziej liczę na „Breeding Pits” bo makiety zajmują już stanowczo za dużo miejsca, ale przecież nie o tym dzisiaj. Czas wrócić do sedna: do CZARÓW. Jak zwykle opiszę zasady działania, ale po cyferki musicie zajrzeć do podręcznika. To ma być ściągawka/pomoc w tłumaczeniu, nie tłumaczenie.
(więcej…)

Czerwone Łobuzy – gnoblary

18 kwietnia 2017

Nie lubię odtwórczej roboty… straszliwie nie lubię. Z tego właśnie względu na czary z Frostgrave i opisy okrętów z Dreadfleeta trzeba będzie poczekać jeszcze parę chwil. Uzbrójcie się w cierpliwość – będą!


To co tu widzicie to banda gnoblarów, mająca być ostatnią falą moich zielonoskórych do Mordheim swego czasu.
Od zwykłych goblinów ładniejsze, ale ile czasu zeszło mi na samo zabieranie się do ich malowania, nie jestem w stanie zliczyć. Oczywiście każdy inny, każdy śliczny i każdy umazany „byle mieć to z głowy”. Niestety.
Roboczo nazwani łobuzami, bo taka ich rola w bandzie. Zostawię tu ich fotki, niech sobie powiszą.

Dzikie Dzikuny

11 kwietnia 2017

Swego czasu, chwilę po zakończeniu bandy orków do Morgheim ale i przed pomysłem dołączenia do niej stada goblinów zmontowanego z gnoblarów, wpadła mi w ręce grupka czterech metalowych dzikich orków. Malowanie jak widać po efektach nie zajęło mi dużo czasu, ale też jakoś szczególnie się do niego nie przykładałem- niewykluczone, że chciałem coś odreagować i tak już jakoś poszło.


Jak można wnioskować po barwach wojennych nie podszedłem do sprawy z jakąś szczególną napinką na powagę: jeden z orków ma dresiarskie paski, inny różowe słoneczka i serduszka, pozostałe dwa jakoś trzymają powagę, ale dziełem sztuki i tak nie są- mistrzem figurkowego bodypaintingu nie byłem i nie będę ;)
Grunt że modele są i w plemieniu mogą pełnić rolę społecznego marginesu lub dystyngowanego korpusu dyplomatycznego. I wreszcie po latach mogę się pochwalić, że coś tam malowałem ;)
Z powodu awarii tostera tym razem fotki robione żelazkiem ;)

Bryły pustynnego miasteczka

5 kwietnia 2017

To co widzicie to połączone ze sobą bryły pustynnego miasteczka z Baltazara. Miasteczko jaj nie urywa, chętnych też wielu na nie nie było, ale nie w tym rzecz. Z tych samych brył skleiłem 7 różnych konstrukcji, które razem pięknie zapełniają stół, ale niestety póki co leżą skitrane w klubie i zdjęć całości brak ;)
(więcej…)

Makiety do bitewniaków