EpicWin – apka na ogarnianie

27 marca 2017 dodał Karol

Gamifikacja. Słowo nietrudne, jednak czy modne, to już nie wiem – ostatnio miałem z nim do czynienia jeszcze na studiach, gdy znajdowało się w obszarze moich zainteresowań badawczych. Po 10 latach ciężko się już do niego odnosić z profesjonalnego punktu widzenia, jakoś też szczególnie nie wali po oczach w życiu codziennym (no może poza programami lojalnościowymi w marketach). Dosięgło mnie jednak z punktu widzenia użytkownika, ot tak na wiosnę.
Zainstalowałem sobie apkę do ogarniania rzeczywistości. Zabawne, co? Grafa jaj nie urywa, zasady też proste. Aż dziw, że działa. Idea nie jest skomplikowana- wybieracie sobie swojego awatara i ustalacie sobie życiowe questy, dzięki którym przyjdzie Wam nabijać levele i rozwijać staty (używać tych słów w odniesieniu do własnego życia – bezcenne!). Planujesz sobie dzień, wybranym zadaniom nadajesz poziom „epickości” i cieszysz się PDkami gdy uda Ci się je zrealizować. Zadania mogą być różne, od codziennego wynoszenia śmieci, po pisanie na blogach, treningi na siłce czy skoki ze spadochronem jeśli masz na to ochotę. Ich stopień trudności oceniasz w skali od 50 do 300 punktów i tylko od Ciebie zależy szybkość rozwoju Twojej postaci w skalach: Siła, Wytrzymałość, Intelekt, Relacje i Duchowość. Mogą to być jednostrzałowe zadania „na kiedyś tam”, na konkretną datę czy regularnie powtarzane, spokojnie można nawet ustawiać im przypomnienia w formie alarmu.
No i co to ma dawać? W sumie nic, czego nie załatwią żółte karteczki albo odrobina samodyscypliny. Jednak dla kogoś kto i tak ma przy sobie ciągle telefon, może w zabawy sposób ogarnąć rządzący wokół chaos. Na jak długo- nie wiem. Korzystam raptem od dwóch tygodni, ale udało mi się zadbać o regularne porządki, zakupy i codzienną gimnastykę. Kilka innych zadań też, ale to się wytnie, bo jak dobrze pójdzie, to sami zobaczycie tutaj ;)
Jedyna trudność płynąca z wykorzystywania jej jako narzędzia, to niestety jej elastyczność: ustalanie i wycenianie zadań naprawdę trwa dłużej, niż ich pilnowanie. Na szczęście w przypadku tych regularnych nie powinno być to takie trudne, w końcu się powtarzają…
Jeśli macie ochotę: spróbujcie! Może akurat pomoże w malowaniu modeli czy pisaniu na blogach. Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do innych aplikacji tego typu nie wymaga logowania, ani nie domaga się niemalże żadnych uprawnień na telefonie, a to zdrowo mnie zaskoczyło. Oczywiście to nadal tylko narzędzie- samo za Was nic nie zrobi. Ot taka ciekawostka. Pomóc może, ale jeśli ktoś się spodziewa, że pozmywa za niego naczynia, to chyba musi jeszcze trochę poczekać. Mi się jeszcze podoba. No i właśnie zdobyłem 100 punktów do Intelektu za wpis na bloga! ;)
A niby zwykła lista rzeczy do zrobienia…

Ciekawostki

Strona główna » Ciekawostki » EpicWin – apka na ogarnianie

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków