Archiwum z miesiąca: Marzec 2017

Imrik – smoczy książę

31 marca 2017

Jeden model, a tyle kwestii…
Pierwsza, bo od razu widoczna, to chronologicznie ostatnia, czyli same zdjęcia. Jak zwykle robione tosterem i przy kiepskim świetle, ale nadeszły dni, w których wreszcie zaakceptowałem fakt, że to iż mieszkam w jaskini przy której ta Batmana to pikuś, nie zwalnia mnie z możliwości robienia fotek. Tak samo jak to, że nie mam w niej studia fotograficznego, nie zmusza mnie do jego budowania- skoro mam wreszcie porządek na biurku, mogę na przekór wszystkim tutorialom robić je na nim i nawet uczynić z tego pewien znak rozpoznawczy. Ma prawo Wam się nie podobać, a ja i tak mam świetną wymówkę co do niewyraźności swoich paciajów ;)


(więcej…)

EpicWin – apka na ogarnianie

27 marca 2017

Gamifikacja. Słowo nietrudne, jednak czy modne, to już nie wiem – ostatnio miałem z nim do czynienia jeszcze na studiach, gdy znajdowało się w obszarze moich zainteresowań badawczych. Po 10 latach ciężko się już do niego odnosić z profesjonalnego punktu widzenia, jakoś też szczególnie nie wali po oczach w życiu codziennym (no może poza programami lojalnościowymi w marketach). Dosięgło mnie jednak z punktu widzenia użytkownika, ot tak na wiosnę.
Zainstalowałem sobie apkę do ogarniania rzeczywistości. Zabawne, co? Grafa jaj nie urywa, zasady też proste. Aż dziw, że działa. Idea nie jest skomplikowana- wybieracie sobie swojego awatara i ustalacie sobie życiowe questy, dzięki którym przyjdzie Wam nabijać levele i rozwijać staty (używać tych słów w odniesieniu do własnego życia – bezcenne!). Planujesz sobie dzień, wybranym zadaniom nadajesz poziom „epickości” i cieszysz się PDkami gdy uda Ci się je zrealizować. Zadania mogą być różne, od codziennego wynoszenia śmieci, po pisanie na blogach, treningi na siłce czy skoki ze spadochronem jeśli masz na to ochotę. Ich stopień trudności oceniasz w skali od 50 do 300 punktów i tylko od Ciebie zależy szybkość rozwoju Twojej postaci w skalach: Siła, Wytrzymałość, Intelekt, Relacje i Duchowość. Mogą to być jednostrzałowe zadania „na kiedyś tam”, na konkretną datę czy regularnie powtarzane, spokojnie można nawet ustawiać im przypomnienia w formie alarmu. (więcej…)

Herdstone!

22 marca 2017


Najgorzej jak się człowiek nudzi… Wiem, że to jeden z najczęstszych wstępów na tym blogu, ale myślę, że tym razem spokojnie mogę się nim pochwalić. (więcej…)

Między młotem a brzegiem pucharu

13 marca 2017

Dopiero co marudziłem w Wypluwkach o swoich planach na nowy rok, a tu szast-prast i mijają dwa miesiące… Udało mi się w tym czasie odhaczyć dwie świetne wyprawy w zaśnieżone góry i rozpocząć sezon motocyklowy, a tu odzywa się QC o wywiad do „Między młotem a kowadłem”. Myślę sobie „do radia już nie jeżdżę, to mogę sobie pozwolić!”. No i oto jest: wywiad ze mua!

No ale to nie jest tak, że nic nie robię. Niby 2 miesiące to już jednak 1/6 roku (jedna ścianka na kostce! to nie w kij pierdział!), ale odnosząc się do planów z początku roku coś się udało:

  • figurkowo: Imrik pomalowany! Na zdjęcia przyjdzie poczekać, jak na te śliczne statki z Dreadfleet’a, co to się ich aparat nie ima ;)
  • (więcej…)

Makiety do bitewniaków