Goblińskie żarłacze

3 października 2015 dodał Karol

„- Co to było?!
- Nie mam pojęcia, ale nie chcę tu być jak wrócą”

Squigi do bandy trafiły mi się w ilości sztuk dwóch i jedynie z jeźdźcami (może kiedyś się to zmieni). Jeden ubogi, bo tylko z drewnianym mieczykiem, drugi też gołodupiec. Jakoś w wizji bandy ciężko mi je gdziekolwiek dopasować, bo ani to do Orków, ani do Czerwonych kapturów. Ot są sobie i szaleją zjadając co podejdzie. Malowanie było szybkie i proste, więc na mój poziom skilla nawet przyjemne. Jednego szaleńca musiałem ustabilizować ogrzą główką, ale przynajmniej podstawka trochę zyskała. Ogólny efekt na zdjęciach słabo widoczny, ale o dziwo jestem zadowolony z dzieła. Może jak kiedyś dorosnę do mieszania farb to poprawie same squigi, ale na razie mi to nie grozi. Póki co muszą akceptować się takimi, jakimi są ;)

Figurki , , , ,

Strona główna » Figurki » Goblińskie żarłacze

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków