Grimgor Ironhide upaćkany

22 października 2014 dodał Karol

Jak widać częstotliwość wpisów nie wzrosła, a wręcz zmalała. Z jednej strony jesień, z drugiej też jesień, z trzeciej po prostu maluję gdy znajdę na to chwilę przez… jesień. Zawsze to jakaś odskocznia od codzienności, przy której deszczowa pogoda to pikuś. Niestety jak się ma na swojej melinie tylko jedno okno i do tego dachowe, to zdjęcia wychodzą jak widać.
Grimgor Ironhide to w sumie jeden z tych modeli orków które zapadają w pamięć, mimo iż obecnie dostać go można jedynie w serii Finecast, na którą kto mógł, ten już psioczył. Ja się nie przyłączę, bo model który ma robić za dowódcę moich orków lubię za dwie rzeczy: 1) jest z metalu i 2) był tańszy ;) I choć aktualnie wydaje na figurki więcej niż przeciętny heroinista na narkotyki (do kokainistów wciąż mi daleko), to lubię swojego głównego figurkowego dilera za zniżki które oferuje. Zwłaszcza gdy jak w tym miesiącu sprzedaje mi na raz 30 rożnych podręczników do WFB (od 5ed zaczynając) i proponuje raty ;)
A tak na serio: Grimgor jaki jest każdy widzi. Na zdjęciach kolory zakłamane (wspominałem już o oknie?), ale przynajmniej można ocenić moją dokładność i ich różnorodność. Wciąż czekam na przesyłkę z odcieniami różów i fioletów, by wrócić do malowania modeli kobiecych ras wszelakich. Póki co pochwalić się mogę, że mam za sobą pierwsze kąpiele w płynie hamulcowym (figurek, nie moje), więc za chwil parę jest szansa, że przyjdzie mi szpanować całymi seriami modeli. Dalej tak jakoś niemrawo i mało profesjonalnie, ale czekam aż mi się PDki skumulują i wskoczę z TT– na normalne TT ;)
Ale wróćmy do Grimgora. Patrzcie i krytykujcie:

Galerie ,

Strona główna » Figurki » Galerie » Grimgor Ironhide upaćkany

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków