Archiwum z miesiąca: Październik 2014

Kartonowy piątek #17: Brama Protossów

31 października 2014

Chwilowy powrót do kartonowego piątku.
Przed Wami protosska brama prosto ze Starcrafta 2. Wpisana jako pliki .pdo, więc do otworzenia w Pepakurze.
Model jest fajnie wyskalowany na średniej wielkości strukturę do systemów SF, ale jest tak pomysłowo zaprojektowany, że drukując pojedyncze strony wcale nie musicie montować go w całości: wystarczą na przykład jej kolumny albo platformy, które można łączyć w większe struktury.
Całość do pobrania jest stąd.
Dla tych którzy nie znają koreańskiego i ciężko im znaleźć download (bo ja go długo szukałem):
W prawym górnym rogu samego wpisu (nie strony) macie datę jego umieszczenia, poniżej link, jeszcze niżej „jakieś krzaczki”, a zaraz pod nimi kolejne znaczki z zieloną cyferką w nawiasie (ilość plików do pobrania) i małą zieloną strzałeczką. To ten wers ;) Tam wybieracie plik który chcecie pobrać. Instrukcja składania poszczególnych elementów to link tuż nad pierwszym zdjęciem.
Powodzenia i miłej zabawy!

Gotowe zasady Heresyi

29 października 2014

Ogłaszam, ogłaszam!
Od wczoraj na serwerze wiszą pełne, gotowe zasady do „Heresyi”!
Gotowe do testów, więc chętnie zapoznam się z Waszymi uwagami i pytaniami w dotyczącej jej grupie na fejsie.
Sam w tym czasie powoli zabieram się za grafikę do systemu. Ten potworek u góry to tymczasowa i robocza wersja logo, którą skleiłem eksperymentując z czcionkami w przerwie w pracy (dorzucając fotkę zrobioną na mojej pamiętnej i pełnej konsekwencji wyprawie do Ojcowa) ;)
Co będę gadał- czas zabrać się za grafikę wreszcie…
Miłej lektury, liczę na pomoc w testach i ewentualne uwagi!

Szaman Orków

28 października 2014

Poza wodzem czas na kolejny wyraźny charakter orczego plemienia, czyli szamana. Jeden z moich ulubionych modeli: skóra dzika na karku, wybite zęby, toporna laska. Coś jak na zdjęciach, choć powtarzam jak ze zdartej płyty- fotografem to ja nie jestem. Zużyłem sporo washy na futerko dzika, reszta nie wydawała się szczególnie skomplikowana na szczęście i z modelu jestem zadowolony. Jednak malowanie metalek ma swój urok. Ciekawe czemu nie doceniałem go wcześniej? ;)

Grimgor Ironhide upaćkany

22 października 2014

Jak widać częstotliwość wpisów nie wzrosła, a wręcz zmalała. Z jednej strony jesień, z drugiej też jesień, z trzeciej po prostu maluję gdy znajdę na to chwilę przez… jesień. Zawsze to jakaś odskocznia od codzienności, przy której deszczowa pogoda to pikuś. Niestety jak się ma na swojej melinie tylko jedno okno i do tego dachowe, to zdjęcia wychodzą jak widać.
Grimgor Ironhide to w sumie jeden z tych modeli orków które zapadają w pamięć, mimo iż obecnie dostać go można jedynie w serii Finecast, na którą kto mógł, ten już psioczył. Ja się nie przyłączę, bo model który ma robić za dowódcę moich orków lubię za dwie rzeczy: 1) jest z metalu i 2) był tańszy ;) I choć aktualnie wydaje na figurki więcej niż przeciętny heroinista na narkotyki (do kokainistów wciąż mi daleko), to lubię swojego głównego figurkowego dilera za zniżki które oferuje. Zwłaszcza gdy jak w tym miesiącu sprzedaje mi na raz 30 rożnych podręczników do WFB (od 5ed zaczynając) i proponuje raty ;) (więcej…)

Rzeczny troll Ropuchem zwany

16 października 2014

Poznajcie Ropuszka – kolejny metalowy model który przyszło mi upaćkać. Okazał się nie być tak dużym jak się spodziewałem, ale jego mazanie okazało się czystą przyjemnością i chyba wspominam je jako najbardziej bezproblemowe ze wszystkich. Problem z nim pojawił się wcześniej, a polegał tylko na tym, że kupiony przeze mnie model pokryty był czarnym podkładem i… grubą warstwą trawki elektrostatycznej, której pozbywałem się niemal godzinę.
Jak widać na zdjęciu patent i tak po pomalowaniu postanowiłem powtórzyć…
Ten wzór trolla z WFB wszyscy znają, ale spokojnie mogę sobie korzystać z niego do Mordheim, Umbry czy Heresyi (zasady kończyłem równolegle z malowaniem) i szczerze przyznam, że jeśli znów będę miał okazję trafić na metalowe trolle, to biorę bez zastanowienia ;) Zwłaszcza że orków nakupowałem tyle, że mi malowania na lata wystarczy… (szkoda tylko, że bez wielkich możliwości konwersji, ale ponoć nie można mieć wszystkiego).
Zdjęć mało bo większość wyszła nieostra, a oświetlenie jakie jest sami nadal widzicie. Jak tak dalej pójdzie, to zaczniecie tęsknić za postami o kartonowych makietach :P
Zdjęcia tutaj: (więcej…)

Svetlana – górska księżniczka

13 października 2014

Tak, nadal uczę się malować i mam wrażenie, że im więcej figurek paskudzę farbką, tym gorzej mi to wychodzi, tym więcej czasu zajmuje i tym więcej szczegółów pomijam… Może dlatego tempo zmalało? W każdym razie dziś kolejna Reaperowska figurka, która miała być umbrowym wsparciem artyleryjskim dla wcześniejszych krasnoludek. Ten model to Svetlana- księżniczka lodowych gigantów, ale na ile lodowo ją upaciałem sami widzicie. Dziewucha po prostu była na to za ognista ;)
Jak zwykle przepraszam za jakość zdjęć: okno dachowe to o tej porze roku słabe źródło światła, a niestety lepszego aparatu niż ten w telefonie już nie mam, bo się wyprowadził.
Co w modelu jest dla mnie wyjątkowego? To mój pierwszy tak duży model, na dodatek metalowy. Zastanawiałem się jak mi pójdzie i jakoś wyszło, ale szczegółów strasznie wiele nie było. Niby macie krasnoludkę do porównania skali, ale jakby komuś było mało: hełmy warhammerowych Ironguts’ów sięgają jej do brody. W Umbrze pani miała robić za giganta prowadzonego do walki właśnie przez magiczkę stojącą obok. No i w sumie to pierwsza podstawka, na która postanowiłem przykleić coś większego niż mała czaszka – więc przykleiłem głowę ogra z wybitym okiem :P Musicie uwierzyć na słowo, że na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciach ;)
Ale jakby nie patrzeć: ósmą figurkę w życiu jakoś pomalowałem (starych krasnoludów upaćkanych Pactrą nie liczę) ;)
Patrzcie więc i krytykujcie: (więcej…)

Karolowe Krasnoludki

6 października 2014


Nie, to nie błąd, ani wredota. Nigdy nie nazwałbym krasnoludów „krasnoludkami”. To po prostu kobiety krasnoludów :P
Wreszcie postanowiłem nauczyć się malować figurki. Chyba podstawy poznałem, chociaż fotografowanie ich telefonem w ciemnych pomieszczeniach wciąż przekracza moje możliwości.
Banda była tworzona z myślą wykorzystania jej w Umbra Turris (wciąż maluję do niej olbrzymkę), ale nie mam pojęcia czy wystawię ją w tym systemie. Na razie cieszę się że skończyłem i że wreszcie przełamałem zastój w publikacjach na Najmicie. Ciekawe na jak długo? ;)
Zdjęcia z zapałkami, bo koniecznie postanowiłem pokazać je znajomym nie mającym pojęcia o bitewniakach i chciałem, żeby mieli porównanie skali :P
Więcej zdjęć tutaj: (więcej…)

Makiety do bitewniaków