Sklejanie Bazy SF

26 lutego 2014 dodał Karol

Przyszedł czas na pokazanie w miarę szybko, jak poskładać przedstawione wcześniej domki SF. W tym celu, korzystając z przeziębienia Młodej, rozłożyłem się ze sprzętem na kocyku i zacząłem działać z nożyczkami i klejem. Całość wystarczyło obfotografować przy użyciu telefonu (więc nie spodziewajcie się zbyt wielkich szczegółów) i oto jest.

Zacznijmy od tego z czym to jemy. Oto 6 wzorów arkuszy, zapakowane po dwie sztuki. Od góry od lewej zawierają: dwie arkusze „Panzerhaus’u”, arkusz podstawki, trzy małe matalowe budki, dwie średnie budki ze ścięciem i jedną sporą budę. Małe, szare „krzyżyki” uzupełniające arkusze to metalowe skrzynki do doklejania przy gotowych konstrukcjach (przydają się do coverów i urozmaicenia konstrukcji). Niebieskie „krzyżyki” to małe skrzynki do chowania się za nimi w trakcie rozgrywek.

Pierwsze do czego się zabieram, to pocięcie arkuszy na kawałki, jeszcze bez wycinania szczegółów. Czemu? Żeby ich później nie uszkodzić. Ot, cała filozofia.

Z tak przygotowanych prostokątów wycinam szczegółowo wszystkie części. Tutaj pierwsza porada, której nie miałem ja, a którą chętnie dam Wam: nie wycinajcie i nie sklejajcie od razu małych skrzyneczek, bo się zajedziecie. Zajęły mi 2/3 czasu poświęconego na konstrukcję, a i tak nie były mi potrzebne wszystkie. Dołączane są do konstrukcji już jako ozdobniki, możecie je więc sobie zostawić na sam koniec i zabrać się za ich tyle, ile będzie Wam potrzeba.

Od tego momentu zabieramy się za zginanie. Linie zgięć są widoczne i intuicyjne na szczęście, ale sam karton jest trochę za gruby na zaginanie go w powietrzu. Ja przykładam go do krawędzi biurka (byle nie zaokrąglonej), przytrzymuję jedną część na sztywno przy jego płaszczyźnie, po czym cudownym chwytem karate przedstawionym na zdjęciu zaginam je przy pomocy kciuków. Sprawdza się doskonale, a w przeciwieństwie do nacinania kartonu- nie zdziera farby.

Zabieramy się za klejenie. Od największych elementów, bo robią najwięcej miejsca na biurku (albo wspomnianym kocyku).

Z arkuszy ściętej budowli wybieramy ściany i „nakrywkę” na nie, smarujemy listki odpowiednie ścianki, po czym przyklejamy po jednym listku do właściwych ścian tak jak widać na zdjęciu.

Po wszystkim smarujemy klejem resztę listków jednej ścianki i doklejamy. Ostatnia ścianka analogicznie, by osiągnąć przedstawiony na zdjęciu efekt.

Teraz kiedy nasz „Panzerhaus” jest gotowy, zabieramy się za dużą budę (znowu miejsce na biurku). Bierzemy dwie ściany i łączymy je jednym listkiem.

Gdy klej zaschnie robimy to z drugim i… prawie gotowe! Zostałoby jeszcze przykleić dachy, ale tego nigdy nie robię od razu, bo nie wiem czy będą stały samodzielnie, czy przykleję je do ścian „Panzerhausu”. Żeby było zabawniej, to sklejanie tych malutkich budek przebiega dokładnie tak samo, bo różnią się tylko rozmiarem, a nie budową.

Teraz zabieramy się za te średnie, ścięte skrzynki. Trzy ściany mamy tam razem, musimy więc dokleić do nich ni to ściankę, ni dach. Smarujemy jeden z najdłuższych listków klejem, doklejamy do środkowej ściany, czekamy aż zaschnie.

Później doklejamy ściany i tyle. Jeśli udał Wam się „Panzerhaus” to teraz będzie z górki ;)

To by było na tyle. Małe skrzyneczki to dużo roboty, ale nadal pozostają proste: posmaruj klejem i poczekaj aż zaschnie. Nie da się tam niczego pomylić (tak mi się przynajmniej wydaje). Po wycięciu i sklejeniu wszystkiego otrzymujemy taki oto komplecik:

Złożyć go można na naprawdę wiele sposobów, czego przykład widzieliście na zdjęciu startowym. Na upartego skleić wszystko można w jeden, spory kompleks, ale i z osobna rozstawić całość na całym polu rozgrywki. To już jednak zostawiam Wam.
Powodzenia!

Makiety, Moje makiety, Poradniki modelarskie , , ,

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków