Domki do Warheim ;)

5 grudnia 2013 dodał Karol

Stało się. Namawiany przez Rafaela, ciśnięty z prawej i lewej, przydeptywany z góry jego ciężkim butem, postanowiłem wreszcie zdecydować się na ten systemik. Od razu zabrałem się więc za robienie do niego makiet, a kilka domowej roboty fotek telefonem (działa lepiej niż mój aparat) na prześcieradełku mamusi zamieszczam poniżej.


A teraz na serio. Nie z aparatem, ani prześcieradełkiem, bo tu nie żartowałem. Systemik z setkami smoków na niebie mnie nie przekonuje. Orczy mechanicy to dla mnie trochę za mało i poczekam na Astrates. Niestety większość z moich mordheimowych domków poszło w świat (te z Barda zaginęły wraz z poznańskim Bardem, te żywiczne trafiły do Azgana), a na czymś grać z nową ekipą trzeba. Jako że przy okazji większa ilość luda wykazuje zainteresowanie scenariuszami do EiF, czas najwyższy było spróbować czegoś, co będzie wyglądać w miarę ładnie, nie zajmie dużo czasu i nie pochłonie niebotycznych funduszy.

To co widzicie, to wydruk na wytrzymałym kartonie, łatwym do zgięcia i prostym w klejeniu. Jakość wydruku dla mnie w 100% zadowalająca, a młoda nie narzeka, bo wreszcie ma co kleić. Figurki to mój stary Kislev malowany przez Azgana. Cały komplecik to podstawka A4 z wiejską teksturą, której nie chciało mi się już ciąć (tak żeby nie było wątpliwości, że czas to spora wartość), mała chatka, spora chatka i dwie szopki, z czego z jednej zrobiłem przybudówkę.

Zabawa o tyle fajna, że od razu zabieram się za projektowanie kolejnych budynków, tym razem miejskich kamieniczek. W kolejnej fali polecą wiejskie zabudowania gospodarcze, a później. Kto wie? Może ulegnę Garranowi i zrobię coś w klimatach Sci-Fi.

A może jednak przekonam się do Warheim? Kto wie. Coraz bardziej lubię Astrates ;)

Makiety, Modele kartonowe, Moje makiety , , ,

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków