Zrujnowane narożniki z „klocków”

31 sierpnia 2013 dodał Karol

Słabej jakości fotki klocków już widzieliście, teraz nadszedł czas na słabej jakości dzieła z nich stworzone. Oczywiście nożyka i nożyczek nie znalazłem, ale miałem dość długą przerwę w pracy po wybyciu wszystkich podopiecznych na zajęcia, skorzystałem więc z dostępnych narzędzi tutaj.

Zabawiłem się w dwie opcje: po pierwsze zrobienie małego, zrujnowanego narożnika kamieniczki, po czym dokleiłem mu podłogę i uczyniłem zeń pięterko większej całości (wszystko na poniższych zdjęciach).

Na początek wziąłem dwa klocki ścianek, które „zrujnowałem” nożyczkami (parę sekund roboty), z czego w jednej nożykiem wyciąłem okienko wzdłuż wewnętrznych linii pruskiego muru. Do tego z klocka podłóg odciąłem jedną deskę i przeciąłem ją wzdłuż, kolejną zaś uciąłem w pół. Obie ścianki skleiłem razem przy pomocy super glue, ściętymi wzdłuż deskami wzmocniłem krawędź spojenia (metodą „na zakładkę”), po czym z króciutką deską przyozdobiłem okno. Wyszło na to, że to koniec roboty i pomalowany narożnik mam już za sobą. W tym momencie zacząłem żałować, że nie mam czarnego markera, bo po zamazaniu białych krawędzi miałbym już gotową przeszkadzajkę na dowolny stół bitewniakowy.



Ale nie na tym miało się skończyć. Z następnego klocka podłogi wyciąłem (uwaga, uwaga!) pożądany kształt podłogi, po czym przykleiłem go do narożnika. Całość wzmocniłem dwoma ponownie ściętymi wzdłuż deskami, które zostały mi jeszcze z poprzedniego klocka. Tak oto powstało pięterko.



Przyszedł więc czas na parter. Dwa klocki plus jedna deska na łącznik to jedna ściana. Potrzebowałem dwóch. W jednej wyciąłem drzwi (po zewnętrznych krawędziach pruskiego muru), w drugiej okienko metodą którą już znacie. Odpowiednie krawędzie zrujnowałem nożyczkami (bo najszybciej, a tnie się nimi klocki jak papier), po czym obie ściany połączyłem znów „na zakładkę” ściętą wzdłuż deską z klocka podłogowo-łącznikowego. Na koniec nie zostało nic innego jak połączyć parter z pięterkiem (na szczęście plastik i kleje cyjanopanowe bardzo się lubią) i cieszyć się gotowym efektem. No może poza tęsknotą za markerem ;)




Wiem że zdjęcia kiepskiej jakości, ale robione w pracy i moją starą, zniszczoną idiotkamerą (smartfonem byłoby łatwiej). Jak wam zależy na dokładniejszych (bo na przykład chcielibyście je sami zrobić) to powtarzam, że wystarczy się odezwać chociażby na fejsie, żeby załapać się na darmową próbkę do własnych eksperymentów.
Ja tymczasem poeksperymentuję sobie, co z tych klocuszków mógłbym jeszcze wymościć :)

Makiety, Poradniki modelarskie , ,

Strona główna » Figurki » Makiety, Poradniki modelarskie » Zrujnowane narożniki z „klocków”

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków