Battle Conquest – sieciowa podróbka WFB

22 maja 2013 dodał Karol

Może wy też tak czasem macie, że coś Wam się podoba TYLKO dlatego, że przypomina coś co lubicie? Podejrzewam, że u ludzi to całkiem normalne, inaczej rynek podróbek nie rozwijał by się aż tak dynamicznie i nie trzymał się tak stabilnie, mimo ciągłej z nim walki. W tym wypadku wpadłem na grę sieciową, co do której źródła inspiracji nie mam najmniejszych wątpliwości.

Battle Conquest, to gra sieciowa którą znalazłem przeglądając nowości flashowe na Kongregate. Czasem klikam tam sobie w poszukiwaniu najróżniejszych sieciówek, bo posiadanie konta loguje mnie do nich automatycznie i nie wymaga tego fejsbukowego, głupiego zapraszania znajomych (zwykle). Czym mnie urzekła? Bezczelnym wzorowaniem się na starych, battlowych grach komputerowych. Tęsknisz za SotHR albo Dark Omenem? Lubisz gry sieciowe? To ma szansę Cię przekonać, o ile jesteś gotów na długie oczekiwania między bitwami i powolne awanse jednostek…

Gracz na początku gry wybiera sobie frakcję, po stronie której stanie. Klasyczny podział na Światło i Ciemność, pozwala nam na wybór między ludźmi, elfami i krasnoludami, a demonami, nieumarłymi i orkami. Z początku dysponujemy podstawowymi jednostki piechoty, ale z czasem (ok. 3 dni grania) doczekać możemy większego wyboru jednostek. Niektóre z nich (zwłaszcza artyleria), choć toporne, do złudzenia przypominają ich warhammerowe inspiracje. Na szczęście nie nazywają się tak samo jak one, więc jeszcze przez jakiś czas Genialny Wytwórca nie będzie miał się czego doczepić.

Na razie gra ma więcej modyfikacji i zmian w mechanice, niż pijana gimnazjalistka partnerów seksualnych na dresiarskiej imprezie, ale myślę że z każdą z nich gra powoli zyskuje zarówno na grywalności, jak i klimacie. Całokształt raczej się jednak nie zmieni, a polega on na rozbudowywaniu miasta, z którego nasze wojska maszerują do boju. Ten z kolei polega na rozgrywaniu kolejnych bitew na mapie taktycznej, tak aby ponieść jak najmniejsze straty i wyeliminować przeciwnika. Nasze oddziały zdobywają doświadczenie, odnajdują nowe surowce, wreszcie kolekcjonują elementy sprzętu, które przerobić później można na specjalną broń, zbroje czy sztandary.

Zresztą co się będę dalej rozpisywał: po prostu sami sprawdźcie! Samą grę znajdziecie TUTAJ

Oczywiście widziałem o wiele lepsze gry sieciowe. Przy tej pewnie zostanę przez jakiś tydzień, zanim pójdzie w odstawkę (no chyba że zechcę doczekać do armat). Jeśli jednak akurat szukasz czegoś, co ma lekko battlowy klimat, a przy okazji świetnie marnotrawi spędzany przy nim czas, to sam wiesz – na bezrybiu… ;)

Miłego klikania!

Ciekawostki, Inne gry ,

Strona główna » Ciekawostki, Inne gry » Battle Conquest – sieciowa podróbka WFB

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków