Moc Żywych Trupów – zarys zasad

10 grudnia 2012 dodał Karol

„Moc żywych trupów” to minikampania do Mordheim, oparta o historię nekromanty obłąkanego wizją budowy „Machina Mortis”. Nie ma ona konkretnych scenariuszy, a jedynie skupiającą na sobie fabułę bandę Karla Kurtmana. Przeznaczona jest ona dla dwóch graczy (jeden kierujący bandą Karla, drugi dowolną inną bandą do Mordheim), ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby dołączył do nich trzeci, czy nawet czwarty gracz. Problem w tym, że gracze powinni wtedy po kolei, i w tej samej kolejności potykać się z bandą Kurtmana, co może sprawić, że stanie się ona dla nich ciężkim orzechem do zgryzienia.
No i tylko w opcji dla jednego przeciwnika można pokusić się o udział dodatkowego wsparcia nowej Dramatis Personae…

Celem kampanii jest ostateczne uśmiercenie Karla Kurtmana, lub jeśli kto woli: przetrwanie mordheimowej zombie-apokalipsy. Dokonać tego ma dowolna banda gracza, który stanie mu na drodze. Wszystko jedno ile rozgrywek to zajmie i wg jakich scenariuszy się potoczy: gdy Poważne Obrażenia nekromanty wskażą na Śmierć, bohaterska banda wygrywa. W dowolnym innym przypadku po prostu zostanie pożarta i wskrzeszona, a Kurtman najwyraźniej zginie z ręki nie poznanej w tym epizodzie.

Gracz którego nazywać będziemy „obrońcą” (nawet jeśli dowodzi bandą zwierzoludzi, kultystów, orków, skavenów, wampirów czy innych padalców) tworzy swoją bandę wg normalnych zasad przewidzianych w podręczniku i to nią będzie rozgrywał swoje misje. We wszystkich scenariuszach mówiących o atakujących i obrońcach, on zawsze będzie przyjmował rolę tych drugich. Cóż innego ma poradzić, skoro wokół, krok za krokiem powstaje cała horda umarlaków?

Gracz „atakujący” tworzy swoją bandę w oparciu w listę bandy podaną dalej, a we wszystkich scenariuszach przyjmować będzie rolę atakującego.

Kampanię rozgrywa się korzystając z klasycznych scenariuszy zawartych w podręczniku Mordheim. Nie ma potrzeby ich modyfikacji, wystarczy rozstawić bandy i grać jak zwykle.

W czasie kampanii nie stosuje się zasad Słabeuszy. Przewaga liczebna przeciwnika w żaden sposób nie sprawi tutaj, że nagle staniesz się potężniejszym wojakiem, za to spokojnie sprawić może, że szybciej się wykrwawisz.

„Obrońca” znajduje się w z góry utrudnionym położeniu, które charakteryzuje się tym, że nie może on dobierać posiłków w sposób dowolny. Tak to jest, gdy znajdujesz się w dzielnicy w całości opanowanej przez żywe trupy, a wokół widać tylko kolejne fragmenty Ogrodów Morra. Z tego powodu gracz ten:

  • „zatrudnia” tylko innych „ocalałych”, przez co nadal może dokupować stronników na tych samych zasadach, ale nie może wynająć więcej niż jednego herosa po każdej walce.
  • nie może zatrudniać żadnych Dramatis Personae, poza jedną, przewidzianą na końcu kampanii
  • najemników zatrudniać może jedynie w ten sposób, co normalnie Dramatis Personae (chyba że zatrudnia ich rekrutując bandę)

Zebrane kawałki Spaczenia i uzyskiwane za nie pieniądze są w wypadku obrońcy kwestią umowną, oznaczają bowiem jedynie jego możliwości odnalezienia nowej broni czy nowych ocalałych. W przypadku bandy nekromanty również są umowne, jednak doskonale oddają ideę coraz większej, gromadzonej przez niego mocy.

Jeśli w grze korzystasz z zasad Ataku improwizowanego, pamiętaj że nie dotyczą one żadnych Zombie ani Ghouli. Mimo to mogą znacząco podnieść szanse przetrwania obrońcy, więc dla utrzymania dynamiki gry naprawdę warto z nich skorzystać!

c.d.n

Scenariusze , ,

Strona główna » Figurki » Systemy » Mordheim » Scenariusze » Moc Żywych Trupów – zarys zasad

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków