Archiwum z dnia: 26 grudnia 2012

Ostatni Legion – recenzja filmu

26 grudnia 2012

Samo napisanie o tematyce tego filmu wydaje się już wielkim spoilerem, ale cóż poradzić? Widz przecież nie jest durniem i od pierwszych minut spodziewa się tego, co w końcu musi się wydarzyć: ten film o upadku Imperium Rzymskiego jest tak naprawdę luźną próbą osadzenia legend arturiańskich w realiach ginącego cesarstwa. Próbą udaną dodam i całkiem sympatyczną.

Wiele było już kinowych interpretacji losów legendarnego władcy Brytanii. Godnym wspomnienia byłby tu kultowy „Excalibur” (oglądałem go po kilka razy, żeby odnaleźć jakiegoś łucznika), przewinęło się też kilka zwyczajnych szmir czy luźnych nawiązań w stylu komedii familijnych. Pomijając te ostatnie, wszystkie łączył nadmierny patos, wszechobecny mrok i poczucie jakby nie patrzeć: braku oryginalności. Co innego więc znalazło się tutaj?

A no jak już wspomniałem, fabuła nie kręci się wokół Artura. Film nakręcono na podstawie jakiegoś czytadła włoskiego autora, który postanowił wylać na papier swoje żale na temat tego, że wszyscy zapominają o jego ukochanym Rzymie, a podniecają się jakimś czopkiem z Brytanii. No więc połączył oba wątki i tak już jakoś poszło. (więcej…)

Makiety do bitewniaków