„Tarot: Wiedźma Czarnej Róży” – recenzja (cz.9 – „Raven Hex: Powrót mrocznej wiedźmy” p.3 ost.)

17 października 2012 dodał Karol

Gdy Raven udało się już wznieść spod wody niewidzialną dla śmiertelników wyspę Avalon, w Salem Tarot, Jon i matka naszych bohaterek prowadzą śmiertelną walkę z personifikacjami ich największych strachów. Mimo że wspierani są przez mały sabacik wiedźm i czarodziejów z całego świata, ich starcie nie należy do najprostszych.
Klatka po klatce, obrazek po obrazku, między naszymi bohaterami a czyhającym na nich złem wymieniane są krwawe ciosy. A to ktoś kogoś przewróci, a to komuś stanik zerwie, a to znów mieczem na wylot przebije… ups!

Niemal śmiertelnie ranna Tarot wymaga natychmiastowej pomocy, a jak pewnie się domyślacie szpital w Salem wyrobił już kontrakt i na chirurgię nie przyjmuje do końca miesiąca. Mamusia decyduje więc, że jedynym miejscem w którym uzyskać mogą pomoc jest Avalon i umiejętności Raven. Sęk w tym, że wyspa jest tylko dla istot magicznych, a Jon nie potrafi nawet klasycznym „fajerbolem” przykozaczyć. Cóż jednak poradzić, skoro potrzeba jest wielka?

Dopłynięcie drakkarem na autopilocie wiąże się z pewnymi przygodami, koniec końców jednak nasi bohaterowie lądują na magicznej wyspie.
Tutaj okazuje się, że o ile Raven nie ma nic przeciwko ratowaniu siostry, o tyle świętokradcza obecność grabarza ją delikatnie mówiąc „wytrąca z równowagi”.
Co dalej stanie się z Jonem? Czy Tarot da się uratować? To w kolejnym odcinku.

Graficznie część ta, tak samo jak i poprzednie moim zdaniem, trzyma całkiem wysoki poziom. Może sama walka jakoś niekoniecznie przypadła mi do gustu, ale już wyspa i zamieszkujące ją istoty jak najbardziej. Konwencja rysownicza w przypadku całej serii to mój aktualny konik, więc nie jestem pewnie nawet na tyle obiektywny, żeby ją konstruktywnie skrytykować.
Kwestia fabuły przedstawia się już trochę inaczej: nie ma się co spodziewać niesamowitych pomysłów, błyskotliwych tekstów i oryginalnych rozwiązań w scenie quasibatalistycznej czy motywie morskiej podróży. A może to ja ich zwyczajnie nie dostrzegłem?
Nie ważne. Przeczytajcie sobie sami, może wy coś wypatrzycie.

„Tarot: Witch of the Black Rose” #9

“Raven Hex: Return of the Dark Witch” part 3. July 2001
Creator: Jim Balent
Colorist: Holly Golightly
Assistant Colorist: Meredith Kallman, Nicholas Valentine

Komiks , ,

Strona główna » Komiks » „Tarot: Wiedźma Czarnej Róży” – recenzja (cz.9 – „Raven Hex: Powrót mrocznej wiedźmy” p.3 ost.)

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków