Archiwum z miesiąca: Październik 2012

Beczka – HR do Mordheim

30 października 2012

Akurat to dzieło robione było do innego projektu, ale jego adaptacja do Mordheim zajęła ok. 45 sekund, więc się nie krępowałem. Oto przed Wami nowy przeciwnik do Mordheim: drewniana beczka!

Wytrzymałość: 2 Rany: 1 Pancerz: 5+

Beczka jest celem nieruchomym, przez co jest automatycznie trafiana w walce wręcz (przy ostrzale nadal należy w nią trafić). Na potrzeby mechaniki traktuje się ją jako cel Przewrócony (wiecie- w kwestiach odchodzenia z walki itp.). Zniszczona beczka znika ze stołu (automatyczne OOA przy zdjęciu wszystkich Ran) i nie daje punktów doświadczenia, jednak za każdym razem, gdy przedstawiciel jakiejś drużyny ją rozbije, wykonać powinien rzut k6, po którym trafia na: (więcej…)

Nadchodzą z pustkowi

29 października 2012

Przerwa na reklamę.


Tak, to nowe figurki Chaosu od GW.
Tak, znów drogie jak diabli.
Tak, mało przydatne do skirmish’y.
Ale ołtarzyk mieć na makiecie…
Ech!

Wilkołak: Bestia wśród nas – recenzja filmu

27 października 2012

Postać wilkołaka, jako człowieka który pod wpływem pełni księżyca nie do końca potrafi okiełznać swoje zwierzęce, mordercze instynkty, została już tak dokładnie obrobiona przez kulturę z każdej strony, że ciężko już wykrzesać z niej więcej. Pomijając ich historię w literaturze i skupiając się na samym filmie, kochane pieski przyjęły już chyba każdą z możliwych (i najczęściej kiczowatych) ról. Sklasyfikować je można w kilku kategoriach. W kwestii relacji do innych ożywieńców, były już wilkołaki służące wampirom, były już z wampirami walczące i były już nawet takie zakochane w tej samej lasce co nastoletni wampir (smutne, ale niestety ktoś na to wpadł). W relacjach z ludźmi było już trochę łatwiej, bo albo biegały po różnych miejscach mordując ich całe zastępy, albo świetnie grały w koszykówkę i brylowały wśród młodzieży. Jedyne co naprawdę różniło produkcje o wilkołakach, to wygląd ich postaci i data wydania. Tak właśnie: sugeruję że filmy o nich najczęściej są wtórne i nie wnoszą zbyt wiele do gatunku, o którym już chyba powiedziano wszystko. Żeby było jeszcze śmieszniej: jeśli gdzieś pojawia się księżycolubny piesek, to najprawdopodobniej film zostanie zaklasyfikowany do horroru, nawet jeśli będzie komedią romantyczną. (więcej…)

Ogrzy kanonier – najemne ostrze do Mordheim

25 października 2012

Ogr kanonier

80 gc za wynajem, 35 gc za utrzymanie

Zainteresowania ogrów bywają różne. Mimo że większość z nich opiera się o jedzenie i walkę, w społecznościach tej rasy odnaleźć można postaci o bardziej wysublimowanych preferencjach. Ogrzy kanonierzy zafascynowani są ideą eksplozji, hałasu, wielkiej ilości dymu i zamieszania jakie one wywołują. Szczytem ich marzeń jest zdobycie dowolnej armaty, którą po zapchaniu prochem wypełniają po brzegi kartaczami. Nic dziwnego, że widok gigantycznego stwora, który przykłada działo do biodra i zaczyna się opętańczo śmiać, staje się niejednokrotnie tematem przewodnim koszmarów śnionych przez niektórych najemników, nawet jeśli efektywność tych stworów nie zawsze była szczególnie wysoka. Koszta ich najęcia nie różnią się od kosztów najmu ogrzych ochroniarzy, ale koszt zużywanego przez nich prochu zwiększa znacząco ich utrzymanie.
(więcej…)

Richard Lee Byers „Wewnętrzny wróg” – recenzja

22 października 2012

No nareszcie! Długo czekałem, lecz wreszcie się stało: trafiłem na książkę z Czarnej Biblioteki nie opisującą żadnej wielkiej bitwy! I co z tego? A no to, że wreszcie autor skupić się musiał na mrocznej intrydze, a nie chwalebnej metodzie jej rozwiązywania.

Zbieżność tytułów ze znaną kampanią do WFRP nie jest przypadkowa: tam zagłębialiśmy się w działania kultu Purpurowej Dłoni, chcącego przejąć władzę w Altdorfie, tutaj trafiamy na konkurencyjną wobec niego grupę Czerwonej Korony. Dieter, mag Kolegium Niebios, zostaje złapany przez pewnego łowcę czarownic i trafia pod przysłowiową ścianę. Okazuje się, że łowca potrzebuje maga mającego zinfiltrować szeregi jednego z altdorfskich kultów Tzeentcha, a Dieter nadaje się według niego do tej roboty jak znalazł. Jako że nikt normalny by się na coś takiego nie zgodził, łowca w ramach „motywacji” przedstawia magowi spreparowane dowody na rzekome praktykowanie przez niego mrocznych sztuk.

Cóż poradzić? Dieter, mimo iż przekonany o własnej niewinności, niewiele jest w stanie zrobić. Co znaczy słowo maga bez alibi, przeciw słowu łowcy czarownic z „dowodami”? Nie mając innego wyjścia, Dieter wyrusza do Altdorfu, gdzie zaczyna się jego przygoda z Chaosem. (więcej…)

Husaria vs Żółty Regiment

20 października 2012

Jeśli daliście się uwieść podszeptom złych sił i poszliście do kina na „Bitwę pod Wiedniem”, to mam dla Was coś na otarcie łez gdy już przestaniecie płakać, albo wypiszą Was ze szpitala. Wszystkim fanom XVII wiecznych rekonstrukcji historycznych na pewno znana jest zacna kompania Żółtego Regimentu i związany z nimi oddział husarii z Gniewu. Tutaj postanowili nakręcić malutki filmik z rekonstruowanego starcia:

I jak? Podoba się? Dodam że całość zrobiona bez grubych milionów od KGHM i żaden z „wielkich” polskich aktorów nie tylko nie ucierpiał, ale i nawet nie znajdował się w pobliżu podczas kręcenia tej sceny…

Gladio: Arena od Baltazar Games

19 października 2012

Pamiętacie jeszcze karty pojedynkowe do Gladio? Tak, maczałem w tym palce jakiś czas temu. Dziś wreszcie udało mi się wygrzebać i zmodyfikować stare dokumenty na tyle, by opublikować zasady małych, domowych kampanii o walkach gladiatorów. Całość dostępna tutaj:


Gladio: Arena


Od razu zapowiadam, że na przyszły weekend rozgrywamy pierwszą kampanię, więc chętnych proszę o kontakt (na przykład w Kantynie). Teraz odpadam, bo tygodniowy trening urywa mnie na weekend: na Wasze szczęście, część publikacji na ten czas jest już na serwerze ;)

Żelaznobrzuchy – najemne ostrze do Mordheim

18 października 2012

Ogr najemnik (Żelaznobrzuchy)

90 gc za wynajem, 30 gc za utrzymanie

O ile praktycznie każdy ogr przyzwyczajony jest do wojaczki i wynajmuje swoje usługi, o tyle niektóre z nich wydają zarobione pieniądze nie tylko na jedzenie. Te bardziej doświadczone i inwestujące we własny ekwipunek ogry żyją głównie z wojny. Wśród własnej rasy określani są jako Żelaznobrzusi, a przeciwników przerażają już samym wyglądem. Uzbrojeni w gigantyczną broń zdolną jednym ciosem rozpołowić lub zmiażdżyć przeciwnika i doskonale opancerzeni sieją strach wszędzie gdzie się pojawią. Biorąc pod uwagę, że za swe usługi wcale nie żądają wiele więcej pieniędzy niż zwykli ogrzy ochroniarze, są bardzo mile widziani w wielu sytuacjach wymagających udziału brutalnej siły.

Może być zatrudniany przez: te same bandy, które mogą zatrudnić Ogra ochroniarza.

Notowanie: Ogr najemnik podnosi notowanie bandy o +30 punktów i +1 punkt za każdy zdobyty punkt doświadczenia.
(więcej…)

„Tarot: Wiedźma Czarnej Róży” – recenzja (cz.9 – „Raven Hex: Powrót mrocznej wiedźmy” p.3 ost.)

17 października 2012

Gdy Raven udało się już wznieść spod wody niewidzialną dla śmiertelników wyspę Avalon, w Salem Tarot, Jon i matka naszych bohaterek prowadzą śmiertelną walkę z personifikacjami ich największych strachów. Mimo że wspierani są przez mały sabacik wiedźm i czarodziejów z całego świata, ich starcie nie należy do najprostszych.
Klatka po klatce, obrazek po obrazku, między naszymi bohaterami a czyhającym na nich złem wymieniane są krwawe ciosy. A to ktoś kogoś przewróci, a to komuś stanik zerwie, a to znów mieczem na wylot przebije… ups!

Niemal śmiertelnie ranna Tarot wymaga natychmiastowej pomocy, a jak pewnie się domyślacie szpital w Salem wyrobił już kontrakt i na chirurgię nie przyjmuje do końca miesiąca. Mamusia decyduje więc, że jedynym miejscem w którym uzyskać mogą pomoc jest Avalon i umiejętności Raven. Sęk w tym, że wyspa jest tylko dla istot magicznych, a Jon nie potrafi nawet klasycznym „fajerbolem” przykozaczyć. Cóż jednak poradzić, skoro potrzeba jest wielka?

Dopłynięcie drakkarem na autopilocie wiąże się z pewnymi przygodami, koniec końców jednak nasi bohaterowie lądują na magicznej wyspie. (więcej…)

Noże Lotara

16 października 2012

Dziwna sprawa. Siadam wczoraj rano przed kompem, sprawdzam fejsa, a tam koleżanka udostępnia zdjęcie noży… Ale jakich! Śliczne, klimatyczne, sprawiające wrażenie zrobionych ze śmieci maszynek przetrwania. Całość okazuje się konkursem na zasadzie Polub/Udostępnij/Miej nadzieję że wygrasz, choć szansa zdobycia jednego nożyka przez człowieka znikoma. Co z tego?! Ja chcę znać wszystkie aktualności! Lotar okazuje się kolesiem robiącym kosy w klimatach postapo i jak widać na zdjęciach zna się na rzeczy!


(więcej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków