„Tropiciel” – jak skutecznie przestać być wikingiem

10 sierpnia 2012 dodał Karol

Każdy kto zna mnie wystarczająco dobrze, wie jaką niechęcią darzę wikingów i zrozumie małą literę w ich nazwie. Jednak tworząc listę filmów dla fanów mocno warhammer’owych klimatów, tej pozycji praktycznie nie dało się pominąć.

Scenariusz jest prosty: około tysięcznego roku naszej ery banda wikingów trafia na wybrzeże Ameryki Północnej, po czym kończąc serię rzezi odpływa, zostawiając na obcym lądzie małego chłopca. Ten zostaje przygarnięty i wychowany przez plemię Indian, choć raczej nie jest traktowany jak „swój chłop”. Gdy dorasta i jest już gotowy do znalezienia „własnej drogi”, wikingowie powracają siać zniszczenie, a młody tropiciel postanawia stawić im czoła…

I to w sumie cała historia, bo resztę stanowią coraz to nowe epizody walk, pokazujące śmierć albo wikingów, albo kolejnych Indian. Ogólnie trochę taki Rambo w wyimaginowanych realiach pseudośredniowiecznych. Nie rozpisując się nadmiernie: film jeśli chodzi o warstwę fabularną jest naprawdę średni i obejrzeć go można raczej dla odmóżdżenia, niż przeżycia katharsis.

Ma jednak jeden „pazur”, który pozwolił mu znaleźć się w tym zestawieniu: najeźdźcy w filmie zostali ustylizowani na rasowych maruderów i Wojowników Chaosu. To wielcy kolesie z jeszcze większą bronią, zakuci w potężne zbroje, opatuleni futrami, w hełmach z gigantycznymi rogami i wszechobecnymi motywami czaszek. Nawet ich tarcze, mimo że okrągłe, mają więcej ostrych zakończeń niż porządny brzeszczot. Armia ta, najeżdżając indiańskie plemiona na poziomie cywilizacyjnym epoki kamienia, wygląda po prostu jak (porównanie tematycznego zboczeńca) hordy północy zapuszczające się w terytorium leśnych elfów. W normalnych warunkach raczej nie poleciłbym tego filmu znajomym, ale na tego bloga pasuje idealnie.
Niezbędny jest tylko jeden warunek: zapomnij o Indianach i wikingach. Pod żadnym pozorem nie oglądaj go jako filmu historycznego, albo osadzonego sztywno w realiach naszego świata. Usiądź przed nim z mocną świadomością tego, że oglądasz film fantasy i nie pozwól swojemu mózgowi twierdzić inaczej.
Wtedy ma szansę Ci się nawet spodobać.
Zwłaszcza jeśli jesteś fanem wspomnianych klimatów.

Tropiciel (2007)

Tytuł oryginału: Pathfinder
Produkcja: Kanada, USA
Reżyseria: Marcus Nispel
Scenariusz: Laeta Kalogridis
Czas trwania: 1 godz. 40 min.

Filmy ,

Strona główna » Filmy » „Tropiciel” – jak skutecznie przestać być wikingiem

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków