Grimm Fairy Tales cz.12 „Szczurołap”

26 sierpnia 2011 dodał Karol

To były długie wakacje. Wprawdzie w powodu deszczu było w nich więcej mroku niż zazwyczaj, jednak nie ma co ściemniać: przynajmniej można było odpocząć, nawet jeśli trzeba było jeździć do pracy… A co teraz? Pora wracać do rzeczywistości… i mroku baśni zatopionych w jej zwierciadle…

Biznesmen w obliczu śledztwa uznaje, że najlepszym rozwiązaniem będzie wynajęcie zabójcy. Ale gdy po skończonej pracy zabójca nie otrzymuje pełnego wynagrodzenia, biznesmenowi nic nie pomoże.

Spokojne miasteczko jest terroryzowane przez ogromne szczury masowo zalewające ulice. Gdy mieszkańcy przestają sobie radzić z tym problemem, zatrudniają tajemniczego szczurołapa który w zamian jak twierdzi, za rozsądną cenę pozbędzie się szkodników. Jednak gdy po wykonanej pracy nie otrzymuje zapłaty, dokonuje najbardziej przerażającej zemsty jaką mieszkańcy mogliby sobie wyobrazić.

Czas zapłacić szczurołapowi!


Nasz świat. Młody biznesmen uświadamia sobie, że jego braciszek przyczynił się do upłynnienia miliona dolców z firmy, z którą był związany. Ot… garść drobniaków. I to jeszcze na bardzo, ale to bardzo niecne cele. Żeby jakoś wykaraskać się z problemów robi to, co faceci w „takich chwilach” zwykli robić – idzie na piwo by tam coś wymyślić. Przysiada się do nich Sela – fajna laka w lateksie, ale oni nie mają ochoty na tanie panienki. Ta zostawia więc „przypadkiem” swoją książkę na barze i znika. Okazuje się, że nasz biznesmen jest ciekawski i potrafi czytać.

Świat baśni. Mała wioska na dzikim zachodzie i dużo dużych szczurów co wieczór. Giwera powoli przestaje wystarczać, trzeba zabierać się za dynamit. Albo szczurołapa. Ten życzy sobie kwot, na które wioskę ledwo stać, ale ludzie są zdesperowani. W końcu dwaj bracia decydują się by zawrzeć z nim umowę, tyle że jeden nie do końca ma zamiar się z niej wywiązać. Znajome, nie?

Robota załatwiona, czas zapłaty, chciwość wygrywa. Jakie to przewidywalne! Grajek odjeżdża rzucając tylko niemrawe groźby. Tylko nie mówcie, że nie wiecie jak się to kończy. Jedyne co może Was zaskoczyć, to brutalność interpretacji.

No i zostaje jeszcze nasz świat i nasz morał.

A czego można się po nim spodziewać? No cóż. Podejrzewam, że amerykańskim autorom nie chodziło o „nie oszukuj na Allegro, bo wyrwą Ci nogi”, ale na pewno nie byli daleko. W zeszycie faktycznie można doszukiwać się lekko paranoicznych i lękotwórczych treści, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę znikomy wpływ głównego bohatera (i głównego poszkodowanego) na to co się wokół niego dzieje. Ale czy na pewno tak znikomy?
Ile razy mogliście powstrzymać jakieś drobne oszustwo albo drobny szwindelek, ale zwykłe „daj spokój, nikt się nie dowie” wystarczyło by Was przygasić? Jak często działania innych wplątały Was w kabałę? Jak często było już za późno na nauki, albo ostrzeżenie przybyło po fakcie?
Niby w naszym kręgu kulturowym takie przypowiastki mają mniejszą rację bytu niż na zamieszkałych przez młodych gangsterów ulicach… (tu miejsce na śmiech) … w końcu żyjemy w pięknej Polsce gdzie ludzie są czyści i uczciwi (śmiech przechodzi w spazmy).
Niby opowieść nie mówi nic nowego. Ale mówi o starych rzeczach, o których ludzie lubią zapominać bo tak im wygodniej. Kto by pomyślał, że w bezbożnym komiksie wypełnionym złem, szatanem i cyckami znajdzie się tyle prawicowych treści? ;)

Kto jest faktycznym oszustem? Gdzie kryje się zło? Kiedy cierpią niewinni? Dlaczego ten lipiec był taki deszczowy, a sierpień też nie zaszalał? Tu nie znajdziecie odpowiedzi. Ale znajdziecie pytania, znajdziecie fajną kreskę (bo ta zaczyna już wyglądać coraz lepiej) i znajdziecie po prostu kolejną mroczną historię.
A co z niej wyniesiecie, to już zupełnie inna bajka…

“Grimm Fairy Tales” Issue 12. „The Pied Piper”
Autorzy: Ralph Tedesco and Joe Tyler
Szkicowanie i tuszowanie: Randy Nunley
Kolorowanie: Renne Stefani
Napisy: Artmonkeys
Okładka: Al Rio
Kolorowanie okładki: Thomas and Tori Mason
Edytor: Ralph Tedesco

Komiks , ,

Strona główna » Komiks » Grimm Fairy Tales cz.12 „Szczurołap”

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków