„Dlaczego nie LEGO?”, czyli byłem i zobaczyłem

16 lipca 2011 dodał Adasko

Korzystając z nadmorskiego wyjazdu ze swoją Księżniczką odwiedziłem wystawę LEGO w gdańskim Muzeum Historycznym.
Pomimo niewielkiego metrażu, organizatorzy zgromadzili tam dużo naprawdę ciekawych modeli – pomijam już „oklepanych” Space Marines, ale takie motywy jak gość sprzedający warzywa z Tarpana, Fear and Loathing in Las Vegas, wóz Drzymały, krążownik ze Starcrafta lub wielka scena bitwy naprawdę ogląda się bardzo przyjemnie.

Zasłyszany na miejscu ciekawy dialog:

Chłopczyk (lat około 5-6): Mamo, a te wszystkie rzeczy budowały dzieci?
Mama Chłopczyka (z oburzeniem): Oczywiście synku, wiesz przecież, że dorośli nie bawią się klockami!

Jak widać, spotkałem nawet Księcia we własnej osobie! :)

więcej zdjęć na picassie :)

Niestety:
1. miałem ze sobą tylko przedpotopową „małpkę” (po to by jej kradzież/zgubienie nie bolało zbytnio), w związku z czym zdjęcia są dość mizernej jakości
2. z nieokreślonych powodów Picassa odrzuca mi co trzeci plik z katalogu ze zdjęciami.
W ramach pocieszenia w albumie z powyższego linku jutro pojawią się dwa filmiki – jeden przedstawiający fragment Gdańska, drugi pokazujący pomysłowość toru przeszkód pokonywanego przez piłeczki.

Chciałbym jednocześnie pogratulować wszystkim autorom prac zgromadzonym na wystawie niesamowitej wyobraźni, umiejętności, zaangażowania, wytrwałości i wykonanego kawału naprawdę świetnej roboty!

Niestety, wszystko co dobre lubi się szybko kończyć, więc po trzykrotnym obejściu wszystkiego zostałem brutalnie wyciągnięty z tego wspaniałego królestwa, by obejrzeć pozostałą część muzeum.

Zdjęcia na potrzeby relacji robili Ania i Adaśko

Z pozdrowieniami! ;)

Ciekawostki , ,

Strona główna » Ciekawostki » „Dlaczego nie LEGO?”, czyli byłem i zobaczyłem

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków