Czapki marynarskie – przyspieszony tutorial

18 lipca 2011 dodał Karol

- No wreszcie jesteście, mendy! Ile można czekać? Otwieramy spotkanie! Proszę usiąść! Jak zapewne Wam wiadomo, już za tydzień Juwenalia w naszym mieście. Żacy z wszystkich kierunków mają moralny obowiązek przypomnieć L`Anguille, że ktoś tu jeszcze żyje jak powinien! Z tego względu na nasz cel wybierzemy sobie w tym roku – tylko pamiętajcie aby zachować tajemnicę! – pomnik krasnoludzkiego kanoniera, którego wielką beczką masy solnej przerobimy na pirata! W ten sposób pokreślimy i pamięć o tych którzy obronili niegdyś nasze miasto przed morskimi rozbójnikami, i morskich rozbójników, którzy obecnie napędzają nam koniunkturę… I takiej właśnie ironii się od nas oczekuje! Możliwe że później kilku mieszczan z tego powodu zawiśnie, ale my na szczęście mamy immunitet. Jakieś pytania? Nie? No więc proszę przygotować się do małego wykładu… Z góry przepraszamy za odciski palców, ale uznaliśmy, że modele poglądowe mają być proste, a nie dokładne!

Nie ma prostszej metody na zrobienie pirata ze zwykłego modelu niż nałożenie mu charakterystycznego, marynarskiego nakrycia głowy. O dziwo pasują one niemal każdej rasie i są na tyle wyraźne, że czasem nie trzeba nawet dorabiać im reszty stroju. Ale po kolei!
Za model posłuży nam łysy kanonier z Warhammer`owego dodatku Skull Pass, który nawet nieoczyszczony z nadlewów robić miał za mały pomnik. Brak włosów był tu kluczowy, jednak spokojnie! Numer ten powtarzać można również na hełmach i włosach modeli. O dziwo czapeczki (gorzej z chustą) po zastygnięciu czasem da się zwyczajnie oderwać od modelu i zakładać je jedynie na okoliczność „morskich” scenariuszy. Oto nasz model:

Za pierwszy fragment pirackiej mody posłuży klasyczny kapelusz trójkątny. W tym celu mieszamy składniki masy modelarskiej, po czym formujemy z niej mały krążek przypominający drażę. Taki „placek” zakładamy na głowę, po czym nożykiem zaznaczamy na nim linie trójkąta.

Tak przygotowany kapelusik wystarczy palcami zagiąć do góry, po czym poprawić kształt linii i wyrównać powierzchnie dla uniknięcia odcisków palców (czyli coś, co jak widać na zdjęciach pominąłem).

Choć wzór ten jest dość powszechny, niekoniecznie może się komuś podobać nakładanie go większości bandy. Z tego względu drugim kapelusikiem będzie model „admiralski”. Bez zbędnego zagłębiania się w jego historię i sens istnienia zaczynamy znów od sformowania w miarę grubego placka z masy modelarskiej. Placek ten wyginamy częściowo, po czym po przyłożeniu do głowy przyciskamy go dokładnie, by zacisnąć jak klasycznego pieroga (porównania do jedzenia przez całość artykułu jest zupełnie zamierzone, choć nie wiąże się z tym że jestem na diecie!).

Całość poprawiamy, pozbywamy się odcisków, zaznaczamy miejsce łączenia… by na koniec z małej kuleczki masy sformować broszę, która uzupełni całość niczym wisienka na torcie (tak, wiem… znowu jedzenie).

Na koniec nie zapominajmy o zwykłej chuście! Tania i praktyczna, okazuje się najbardziej skomplikowana (choć nadal banalnie prosta). Tworzymy cieniutki placek masy, którym przykrywamy całą głowę naszego marynarza…

… do której z tyłu doklejamy makaronową niteczkę złożona w pół…

… by na koniec z małej kulki uformować pętelkę do przyklejenia u jej nasady. Całość nacinamy nożykiem by wyglądało jak… W sumie nieważne!

Nawet ujdzie, prawda?

O dziwo wszystkie te cuda po pomalowaniu tworzą nam całą bandę gotowych na wszystko zabijaków, mimo że ich stworzenie zajmuje parę minut. Cóż więc pozostaje innego, niż chwycić trochę masy i zabrać się do roboty?!

- Tak więc oto drodzy żacy rozpoczynam głosowanie nad projektem, którym przyozdobimy chlubę naszego miasta! Karteczki prosimy wrzucać do kapelusza przed flagą naszego bractwa! A teraz pora przejść do kolejnego punktu naszego spotkania, czyli kwestii składek członkowskich… Ostatnie picie z piratami wymaga remontów w trzech karczmach…

Poradniki modelarskie , , ,

Strona główna » Figurki » Poradniki modelarskie » Czapki marynarskie – przyspieszony tutorial

Komentowanie wpisów zostało wyłączone z powodów praktycznych.
Jeśli chcesz pogadać na temat tego lub innych wpisów, albo zwyczajnie nawiązać z nami kontakt,
odwiedź naszą stronę na Facebooku.

Makiety do bitewniaków