Centigor

23 kwietnia 2019 dodał Karol


Nie wiem czemu go kupiłem. Ładny był. Potrzebny mi jak świni siodło, ale malowało się go całkiem nieźle.
I kiedyś znajdę dla niego zastosowanie! Na pewno!
Tyle, że nie chce mi się więcej dzisiaj pisać :P

Siostry Sigmara

16 kwietnia 2019 dodał Karol


Te modele przeleżały w moim składziku ładnych parę lat, zanim doczekały przyklejenia do podstawek i położenia na nich podkładu. Przeleżały by pewnie kolejnych parę, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie zmęczyło mnie malowanie całej reszty. (Dalej…)

Magiczne Chowańce

11 kwietnia 2019 dodał Karol


Egzaminy są do bani i śmierdzą. Od tego chcę zacząć i nie jest to o dziwo uwaga polityczna odnosząca się do jakichkolwiek strajków. Po prostu w sobotę znów mam egzamin i zamiast zajmować się rzeczami ważnymi (porządki w garażu, odlewanie domków, dłubanie w styrodurze lub motórze, podrywanie stażystek, oglądanie seriali, wywożenie gnoju z dużego pokoju itp.), muszę ślęczeć nad do niczego nie potrzebnymi mi tematami z „nie mówmy o tym w towarzystwie”. Nawet z wpisami tutaj się znów zawiesiłem i zamiast wpisu we wtorek, dłubię go w czwartkowy późny wieczór… Żenada! Ale nie o tym być miało… (Dalej…)

Duże wilki

2 kwietnia 2019 dodał Karol


Marzec minął. Wygnanie zakończone, tułaczka jeszcze nie, ale o ile przez miesiąc nie było nawet kiedy opublikować gotowych materiałów, o tyle teraz mogę nadrabiać. I nie żeby nagle pojawiły się jakieś porażające modele (w końcu profesjonalistą być nie zamierzam, bo nie od tego mam zainteresowania), ale przynajmniej będę mógł odhaczyć pomalowane kawałki plastiku i/lub metalu, które wciąż trzymają mnie z daleka od możliwości powiedzenia „nareszcie skończyłem!” (to element na prima aprilis, w końcu nikt nie zabroni mi zaplanować posta na dzień przed publikacją). (Dalej…)

Ruiny Mordheim – WIP

12 marca 2019 dodał Karol


W zeszłym tygodniu nie było wpisu nie dlatego, że nie mam co publikować – po prostu nie mam kiedy. Potrzeby edukacyjne wysłały mnie na tułactwo i bezdroże, w którym każda chwila przy laptopie wydaje się być na wagę złota (pytanie czysto egzystencjalne – ile waży chwila? ;) ). Mimo to jeszcze przed wyjazdem udało mi się rozpocząć nowy projekt, którego WIPy macie właśnie szansę obejrzeć. (Dalej…)

Małe wilki

26 lutego 2019 dodał Karol


O ile dobrze kojarzę, to w dawnych edycjach Warhammer’a Fantasy Battles (najpóźniej w 5tej edycji) te metalowe pieski mogły być prowadzone do walki przez władców bestii Leśnych Elfów. Od tego czasu „beastmasterzy” znaleźli się przy realnych potworkach u mroczniaków, a same wilczki zapomniane po prostu zniknęły, zostając już tylko w kawaleryjskiej, większej wersji u goblinów (jeśli się mylę – niech mnie ktoś na fejsie poprawi). (Dalej…)

Lumpin Croop’s Halflings – małe zielone, ale nie gobliny

19 lutego 2019 dodał Karol


Pierwsze zdanie, które przyszło mi do głowy by zacząć nim ten wpis, brzmieć miało „małe, zielone gnojki”. Nie wiem jak im się to udało, ale po rozpoczęciu malowania jako jedyne do tej pory modele odstawiłem je w połowie kolorów, żeby móc do nich wrócić prawie miesiąc później, bardziej z poczucia obowiązku niż dla przyjemności. (Dalej…)

Potwory z Blood Rage – Troll i Wąż Morski

12 lutego 2019 dodał Karol

Dużych modeli z Blood Rage ciąg dalszy. Za oba zabrałem się eksperymentalnie na niebieskim podkładzie i powiem Wam szczerze, że cierpiałem długo… (Dalej…)

Olbrzymy z Blood Rage

5 lutego 2019 dodał Karol


Zdarzyło Wam się kiedyś kupić planszówkę z 60 modelami, tylko dlatego, że mieliście ochotę posiąść i pomalować jedną z tych figurek? Na szczęście mi też nie, bo miałem ochotę zdobyć i pomalować całe 10 modeli z tego żeńskiego plemienia… no i jednego z tych olbrzymów… a reszta już jakoś sama poszła. (Dalej…)

Krasnolud Ron

29 stycznia 2019 dodał Karol


Nie mam pojęcia co to za model. Nie wiem jakiej firmy ani z którego roku. Wiem za to, że to jeden z nielicznych modeli krasnoludów, który nie nosi zbroi i wydaje się całkiem pocieszny. W malowaniu miał stopień komplikacji metalowej kulki i jedyny problem jaki mi sprawił, to jego nazwanie – nie miałem pojęcia czy mówić na niego Ron, czy Jeremy – ot swobodne, luźne skojarzenia ;) (Dalej…)

Następna strona »
Makiety do bitewniaków